Jakelo Jakelo
804
BLOG

Biało-czerwoni, to nie białoczerwoni.

Jakelo Jakelo Rozmaitości Obserwuj notkę 5


Z powodu Euro przypomniałem sobie o dość dziwnej zasadzie pisowni przymiotnika oznaczającego tzw. barwy złożone.
Przymiotnik taki pisze się z tiretem łączącym oba jego człony. Takie są zasady ortografii. Tylko zastanawiam się - po co?
 
Czy jak ktoś napisze „białoczerwony” czyli z błędem, to miał na myśli „emulsję” kolorów białego i czerwonego, czyli kolor różowy? Oczywiście, że nie, a raczej niezwykle rzadko. Może jakiś poeta, któremu do rymu potrzebne takie zastąpienie „różowego” „białoczerwonym”. Również „niebieskożółty”nie oznacza zielonego...
A już zupełnie w języku mówionym ten tiret nie ma znaczenia.
Również inne przymiotniki „troiste”, jak np. „czerwonobiałoczerwony” nie moga oznaczać ciemno różowego koloru, albo „niebieskobiałoczerwony”nie oznacza jakiegoś jasnego fioletu, tylko każdy wie, ze oznacza coś złożonego z trzech np. pasków w kolorze niebieskim, białym i czerwonym.
Po co ten tiret? Może po to, aby łatwiej było przeczytać taki złożony przymiotnik tym, którym dłuższe wyrazy sprawiają trudności.
 
Czasami zasady polskiej ortografii śmieszą mnie.
Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości