Zbigniew Boniek – Prezesem PZPN!!!
Było lato roku 1975, a ja miałem lat 12 i pół…
Wakacje zaczynały się dla podstawówek 10 czerwca i niestety przy awansie Widzewa do ekstraklasy nie byłem, pamiętam, że awans obwieścił w DTV redaktor Stefan Rzeszot, gratulując piłkarzom, działaczom i kibicom powrotu do ekstraklasy po 27 latach. Usłyszałem to na koloniach letnich gdzieś na Pomorzu Zachodnim… Byli też przy tym chłopaki z Opola i Rzeszowa i informację że Widzewa nie było w ekstraklasie 27 lat, no bo ich Odry i Stale to takie joja były i nieustannie wędrowały pomiędzy I i II ligą…
Nie było mnie też przy debiucie Widzewa w ekstraklasie, który zakończył się porażką z Pogonią Szczecin 2:0, ani przy pierwszych derbach Łodzi zwycięskich dla Widzewa. Ale wtedy na środkowym wybrzeżu Łódź cieszyła się estymą jako miasto, które ma dwie drużyny piłkarskie w ekstraklasie.
No i jak tylko wróciłem do Łodzi to wybrałem się na stadion Widzewa, na który ciężarówki zwoziły ziemię pod nowe trybuny, a na płycie głównej trenowali piłkarze. Uwagę moją zwrócił jeden i zapytałem chłopaków stojących na tym wale ziemi… : „Ty, a ten Rudy, to kto?” i w takich okolicznościach przyrody pierwszy raz zobaczyłem Bońka… Wcześniej grał w Zawiszy, czy grał w meczu z Widzewem – tego nie pamiętam…
Po 10 latach był znany na całym świecie jako zdobywca wraz z Juventusem Pucharu Europy. Wcześniej kilka razy wicemistrz Polski i dwukrotnie Mistrz Polski z Widzewem Łódź i medalista Mundialu w 1982r.
Ileż to stadionowych emocji dostarczył nam Zbigniew Boniek…
Pamiętam tamten wieczór, kiedy z niepokojem oczekiwałem na wynik meczu Manchester City – Widzew, bo telewizja nie przeprowadzała transmisji a polskie radio po przerwie transmisję przerwało i dopiero po wszystkich wiadomościach ze wszystkich plenów podano wiadomości sportowe.
Ach ten Widzew, ach ten Boniek – usłyszałem komentarz red. Zbigniewa Wojciechowskiego. Widzew zremisował tam, w Manchestrze 2:2, co było ogromnym sukcesem, a po remisie 0:0 w Łodzi przeskoczył tę wysoką przeszkodę. Obie bramki dla Widzewa zdobył Zbigniew Boniek. Dnia 14 września 1977r. - 35 lat temu…
Jak chciał, to potrafił… potrafił swoją grą zmienić obraz gry…
W reprezentacji długo go nie wystawiano chyba niepotrzebnie stawiając alternatywę rozłączną albo Deyna albo Boniek… aż tej alternatywy nie było i wtedy - jego trzy gole w meczu z Belgią – trzydzieści lat temu – któż tego nie pamięta…
Inne tematy w dziale Rozmaitości