czyli tramwaj zwany wspomnieniem…
A co mi tam… dałem i już nie za dużo , nie za mało…
Po podwieczorku wybrałem się na przejażdżkę starym tramwajem nr XXI z Widzewa na Retkinię… i vice wersja… Drzwi otworzył mi konduktor w czapce, a jakże… „Jedziemy jak dziesiątka” – powiedział.
No i był to tramwaj zwany wspomnieniem…
Magiczny pojazd, wnętrze w drewnie wykończone… takich już dziś nie robią, żeby framugi okienne i siedzenia drewniane no i przeniósł mnie w czasy odległe, kiedy w rubryce „wiek” miałem jedynkę z przodu… Czasy to odległe, no bo teraz mam z przodu czwórkę… ale już tylko przez tydzień…
I przypomniało mi się, jak –dzieści lat temu tramwaj taki ten, do którego dziś wsiadłem wiózł mnie z Widzewa do „Trójki” wŚródmieściu… A ja pełen nadziei, że może dziś srodzy psorzy mnie oszczędzą… i kolejny „łabędź” w dzienniku nie będzie tańczył… A zwłaszcza Maryna od matmy albo Wiatrak od gegry…
Zima wtedy była piękna jak dziś… podobno zima stulecia… w Warszawie rządził Edward, w Watykanie Karol i wydawało mi się, że tak będzie wiecznie…Że będzie tak jak teraz? Tego nie spodziewałem się, ale żeby przyszły zmiany polityczne, to każdy o tym marzył…
Nie ma już tych starych kamienic, ani na Widzewie, ani w Śródmieściu, które się mijało… wszystkie wyleciały w powietrze… Nieżeby wojna, ale „kawu” zadecydowało, że trasa wuzet ma powstać…
A jak wracałem z Retkinii na Widzew, to chłopaki od „starych tramwajów” dołożyli mi do pieca i puścili a to "Rasputina", a to „Cykady na Cykladach” a to „Billy Gin”, także oczy mi się spociły z tego sentymentu i nie tylko oczy… Stare hiciory zagłuszał zgrzyt kół tramwaju na zwrotnicach i krzyżakach a ja sobie przypominałem, jak to wszyscy skakali „w kółeczku” w rytm "bonejemów" i "irapszynów" na różnych potańcówkach, jak się podkochiwał człowiek w długonogiej i długowłosej blondynie z klasy równoległej… eh… miało się te szesnaście lat… I byłem szczęśliwy, jakbym „łabędzia” w Trójce nie złapał…
I takie oto są impresje –dziesto latka… jadącego tramwajem linii XXI…zwanym tramwajem wspomnieniem...
Życzę sobie i państwu tramwaju linii XXX…żebym się nim kiedyś jeszcze przejechał…
Inne tematy w dziale Rozmaitości