W łódzkim Muzeum Tradycji Niepodległościowych - oddział na Radogoszczu zapowiedziano w łódzkim radio spotkanie na temat filmu Łozińskiego „Miejsce urodzenia” o tym jak Żyd Grynberg, po powrocie do kraju już po zakończeniu wojny próbował odszukać ojca, i że nie znalazł go, bo Abram Grynberg stracił życie w gość dziwnych okolicznościach…
Gdzie i kiedy jest to spotkanie, bo muzeum ma kilka siedzib nie dosłyszałem, a na stronie muzeum też nie było informacji... jedynie w łódzkiej GW. To znamienne… Tym nie mniej na to spotkanie wybrałem się…
Stała się rzecz straszna i byłem jej świadkiem: „W Muzeum Tradycji Niepodległościowych - oddział na Radogoszczu Żydzi (m.inn jakiś historyk z ŻIH) nieustannie, przez około 2 godziny oskarżali Polaków o Holocaust... Oto szczegóły.
Ww. film porusza sprawę zabójstwa na tle rabunkowym ukrywającego się przed hitlerowcami Abrama Grynberga. O tle rabunkowym można mówić o tyle, że prawdopodobnym sprawcą był Polak, któremu ten Żyd powierzył krowy. Prawdopodobnie, chcąc zachować je dla siebie postanowił zabić ukrywającego się w okolicy Abrama Grynberga. Film przedstawia wizytę syna Grynberga we wsi, która była miejscem zdarzenia po kilkudziesięciu latach
i rozpytywanie wiekowych jej mieszkańców, czy jego i jego ojca i brata pamiętają. Wielu pamiętało. Okazało się, że po ucieczce Grynberga jego brata wydano Niemcom a ojca znaleziono zabitego. Mieszkańcy wskazali prawdopodobne miejsce pogrzebania zwłok Abrama Grynberga. Ekshumacja pozwoliła odnaleźć jego szczątki oraz butelkę, w której przynosił dzieciom mleko (ponoć sam doił krowę wprost do butelki).
Z fabuły tego dokumentu uczestnicy panelu – historycy ukuli tezę drugiej, czy którejś tam fazy holocaustu, którego sprawcami mieli być Polacy… Ich prawie dwugodzinne dywagacje miały tę tezę uzasadniać. W dywagacjach tych Naród Polski został oskarżony o jakiś holocaust, a zwłaszcza chłopi polscy (bo to oni byli głównymi postaciami filmu). O dokonanie tego niby holocaustu zostali oskarżeni w dalszej konieczności polscy księża, działacze narodowi, partyzanci i to ze wszystkich formacji.
Ostatnim stadium tych oskarżeń było oskarżanie Narodu Polskiego o mordowanie Niemców w Łodzi w marcu 1945r.
Podnosili sprawę Jedwabnego, zapominając, że brak jest dowodów, albowiem ktoś nieodpowiedzialny uniemożliwił przeprowadzenie ekshumacji…
Jak wyglądać mogły relacje polsko-żydowskie podczas okupacji hitlerowskiej, to powszechnie wiadomo… W foyer panelu oferowano książki wydane przez IPN. Kartkując jedną z nich natrafiłem historię człowieka, który mieszkał we Lwowie. Człowiek ten o nazwisku takim jak moje, Eugen Kędzierski wraz z Panią Ożegalską ukrywali we Lwowie Żydów. Doniósł na nich Ukrainiec i wszystko dla nich bardzo źle się skończyło… Powszechnie wiadomo, że za ukrywanie Żydów Polakom groziła kara śmierci…
Nie ma co ukrywać tej prawdy, że podczas okupacji na ziemiach polskich dochodziło do przestępstw kryminalnych, że nie tylko cały naród walczył o wyzwolenie… Ofiarami tych przestępstwa padali i Polacy i Żydzi… Jednakże zabójstw na tle rabunkowym, lub np. w związku ze zgwałceniem nie można zrównywać z Holocaustem, nawet jeżeli podczas okupacji można doliczyć się ich kilka, czy nawet kilkadziesiąt tysięcy. Niestety ci komentatorzy filmu poszli tą właśnie drogą i tych kilkadziesiąt tys. przypadków zabójstw, najczęściej na tle rabunkowym zrównali z Holocaustem, którego sprawcami były hitlerowskie Niemcy. Tą drogą iść nie wolno, ta droga prowadzi do podłego kłamstwa historycznego. Całość opatrzyli wielkim kwantyfikatorem i stwierdzili: „Naród Polski” mordował Żydów i jest sprawcą Holocaustu. To kłamstwo.
Zaprotestowałem i w wypowiedzi dokładnie to im zarzuciłem. Co więcej… Uczestnicy panelu stwierdzili, że mówienie o tym stało się możliwe dopiero po roku 1992… I tu nasuwa się pytanie: dlaczego dopiero wtedy?
Otóż trąbka do tej antypolskiej nagonki zagrała w ramach przygotowania Polski do wciągnięcia jej do eurosojuza i w ramach „wybielania” zbrodni niemieckich w czasie II wojny światowej, tak żeby Naród Polski nie miał obiekcji przed przystaniem do jednego obozu politycznego z byłym katem. Temu wybielaniu win Niemców ma służyć stwierdzenie: „Patrzcie, Polacy też nie święci… i oni także mordowali Żydów…” Działa tu agentura eurosojuza i zjednoczonych Niemiec… Działania tej agentury służące opluwaniu i lżeniu Narodu Polskiego należy tępić wszelkimi możliwymi sposobami.
Stała się rzecz straszna, że ta hydra podniosła swój agenturalny łeb w Muzeum Tradycji Niepodległościowych - na Radogoszczu w Łodzi, gdzie Niemcy do ostatnich chwil przed ucieczką mordowali Polaków…
Inne tematy w dziale Kultura