Jakelo Jakelo
519
BLOG

Smutek kibica futbolu polskiego.

Jakelo Jakelo Rozmaitości Obserwuj notkę 3

Raz w życiu, prawie 40 lat temu zagrałem kilkadziesiąt minut w oficjalnym meczu piłkarskim, w drużynie amatorskiej. My tam wystąpiliśmy jako amatorzy i występ nasz zakończył się w II albo III rundzie ciężką porażką. Później okazało się, że jako amatorzy byliśmy wyjątkiem, bo większość drużyn, to były drużyny klubowe trampkarzy, którzy przebrali się za amatorów.  Nasza gra polegała głównie na tym, że po przejęciu piłki należało przebiec z nią ile się dało i kopnąć do przodu... Z amatorskimi drużynami prowadziliśmy wyrównaną grę, a jedną lub dwie nawet pokonaliśmy.  Naszą drużynę nazwaliśmy Barcelona, ale jej gra była przeciwieństwem tego, co aktualnie prezentuje Barca...

 

To amatorzy, ale nie profesjonaliści, profesjonalista ma podać piłkę dokładnie do partnera z drużyny i to nie pierwszego lepszego, ale tego, do którego wcześniej ustalono, że poda mu piłkę, ustalając taktykę...

 

Tak nie można. Dziś nie gra się w futbol na zasadzie przebiegnę kilkadziesiąt metrów "prowadząc" piłkę i kopnę ją przed siebie, bo może ktoś z drużyny ją przejmie... Jak drużyna tak gra, to na żadne mistrzostwa się nie kwalifikuje. Oglądałem ostatnie mecze zarówno młodzieżówek, jak i I reprezentacji i stwierdziłem, że polscy piłkarze tak właśnie grają... Z taką grą, to jesteśmy w stanie pokonać Lichtenstain, Luksemburg, Maltę i San Marino i to jedynie dzięki przewadze kondycyjnej. Z Wyspami Owczymi reprezentacje Polski miałyby chyba problem...

 

 

PS. W ostatnim meczu młodzieżówki nie było nawet kultowej walki o honor... - zajęli ostatnie miejsce w grupie...   bo nie było San Marino.

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości