Jakelo Jakelo
234
BLOG

Mrożka pożegnanie.

Jakelo Jakelo Rozmaitości Obserwuj notkę 1

 

 

"ene due rabe

 nasze grzechy święte

 wszystko jakby żywcem z Mrożka wzięte"

 

to fragment piosenki, którą kiedyś ktoś śpiewał w jakimś Opolu nad Odrą chyba… co spowodowało, że jako licealista trochę zainteresowałem się twórczością Mrożka…

Później były te wszystkie Vatzlavy  i Ambasadory wystawiane w łódzkich teatrach… Tanga jakieś i inne…

Szczególnie w pamięci utkwiło mi opowiadanie Mrożkowe, które znalazłem w stanowojennej bibule… To było opowiadanie o wiejskim Świątku, który od niepamiętnych czasów stajał na rozstajach… Nikomu nie wadził, aż tu we wsi nastał nowy dziedzic… i kiedyś wypiwszy, wracając do dworu zwrócił uwagę na owego Świątka,  którego uprzednio mijał setki razy, ale nie zwracał na niego uwagi… Nie podobało mu się miejsce, w którym ta figura stała i nakazał ją przesunąć… Miewał ten dziedzic zmienne nastroje i przesuwał ją wiele razy z miejsca na miejsce… Aż wreszcie zdarzył się cud, bo Świątek widząc, że będzie kolejny raz przesuwany przemówił.

Odwrócił lekko głowę w kierunku dziedzica i rzekł:

-Te, odpierdol się…

 

I za to bardzo, bardzo lubiłem Mrożka.

 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości