Zaczynają już przyjeżdżać do Łodzi, bo wkrótce początek roku akademickiego.
I ja dziś, kiedy wybrałem się po prostu połazić po mieście jednego z nich spotkałem.
Na rogu Narutowicza i Kopcińskiego spotkałem Cypryjczyka, który wybrał się do Łodzi na studia.
On chodził w te i we w te na przystanku i wydawało mi się, że nie bardzo wie co ze sobą zrobić. I miałem rację…
On pytał o „placz Nepodlegloszcy” i którym tramwajem może tam dojechać. Młodsi od niego, którzy stali na przystanku nie bardzo wiedzieli o co mu chodzi, ale słysząc „placz Nepodlegloszcy” kiwali głowami… z czego wywnioskowałem, że nie bardzo wiedzą jak można tam dojechać „z rogu Naruta i Kopcia”. To wynika stąd, że Zdanowska urządziła w Łodzi taki b….. że w tym miejscu żaden tramwaj nie jeździ tak jak jeździł przed wakacjami.
Więc ja zapytałem: Where do you want to go?
I on mi powiedział, że z „placzu Nepodlegloszcy” ma zamiar wsiąść w 41 i dojechać do Pabianic i czy ja wiem, gdzie jest Lutomierski street.
Zacząłem się drapać po głowie, bo mi wychodziło, że do tych Pabianic w sobotę to „trzy dni” będzie jechał… I nie wiadomo czy dojedzie. Dowiedziałem się też, że w Polsce jest od tygodnia… Nie miał też czynnego telefonu komórkowego… i nie mógł się skontaktować z kimś znajomym w tych Pabianicach.
Miał przyjechać tramwaj nr 4, którym on mógłby dojechać w pobliże „placz” Nepodlegloszcy” ale było 5 minut po czasie i stwierdziłem, że już go nie będzie. Przeszliśmy na przystanek autobusowy i przyjechał jakiś autobus, który jak mi się wydawało przed wakacjami kursował trzy przecznice dalej…
Postanowiłem temu Cypryjczykowi pomóc dotrzeć z Łodzi do Pabianic (30 km) i dojechaliśmy tym autobusem do pl. Dąbrowskiego. Z pl. Dąbrowskiego musieliśmy przejść na ul. Traugutta przed „ełdek” bo tam przed wakacjami odjeżdżały busy do ościennych miasteczek. Szliśmy ul. Narutowicza do skrzyżowania z ul. POW. Przypomniałem sobie, że 5 lat temu to skrzyżowanie było w remoncie kapitalnym i stwierdziłem, że obecnie panuje tam również totalny b…..
Przecinaliśmy rozkopaną POW-u po mokrym piachu… bo innej możliwości nie było.Przechodząc przez park Moniuszki Cypryjczyk opowiedział mi, że “yesterday he’s been on Piotrkowska steet & he’s the holes in the shoes, because he’s walking there & looking for quitara…”
Później przeszliśmy przez rozkopaną Kilińskiego i dotarliśmy na Traugutta gdzie jest przystanek busów podmiejskich.
He ‘s asked me if I’d explain the driver where he want to go.I ja to zrobiłem. Mam nadzieję, że mój Cypryjczyk jakoś dotarł do Pabianic…
Pomyślałem, że zbliża się rok akademicki i ciekawe, jak będą sobie radzili w Łodzi studenci nie tylko z Cypru, ale chociażby z Kielc w Łodzi, skoro nic tu nie działa w komunikacji miejskiej tak jak powinno i sami łodzianie często sobie z nią nie radzą.
Inne tematy w dziale Rozmaitości