Un carrer típic de la ciutat de Catalunya.
Takich ulic jest tam mnóstwo. Chodząc po nich z wielką przyjemnością, pomyślałem, czyż łódzkie ulice nie mogły by wyglądać tak jak ta.
Charakterystyczne jest piękne zadrzewienie każdej z nich... Kłania się tu obrazek łódzkiej Piotrkowskiej, tej deptakowej, która przy Rambli wygląda jakby została poddana depilacji... a zamiast dziesiątek drzew mamy na niej jedynie setki latarń... Zadrzewienie łódzkich ulic to to, co należałoby przeprowadzić.
Zadrzewienie, to pierwsza sprawa. Druga, to brak na jezdniach parkujących aut, bo miejsca do parkowania są gdzie indziej. Jezdnia na służyć do jeżdżenia, a nie do parkowania – taką zasadę tam przyjmuje się. Dobrze byłoby przyjąć ją i u nas.
Trzecie – nie ma tam tego wąziutkiego trawniczka oddzielajacego chodnik od jezdni, powszechnie jeszcze spotykanego w Śródmieściu. Trawniczek raczej z trawniczkiem mało ma wspólnego, raczej jest zasobnikiem piachu i pyłu, rozsiewanego przez wiatr wokól... Uważam, że te trawniczki powinny być zlikwidowane.
Czwarte – kioski. Zostały tak zaprojektowane, że mieszczą się nawet na wąskim chodniku.
Inne tematy w dziale Polityka