Pierwszy mecz - pierwsze koty za płoty....
Kibicowałem Chorwatom... ale niestety sedzia pomagał gospodarzom...
Pod wieloma względami mecz przypominał mi potyczki naszych z brazylia na Mundialach w 1978r. i 1986r.
Nasi tez wtedy grali dobrze ale niestety przegrali... Podobnie chorwaci...