„Rzeczpospolita” mnie już nie drukuje… ciekawe, kto do nich zadzwonił...
Moja współpraca z działem prawnym "Rzeczpospolitej" trwała prawie dwa lata.
Polegało ona na tym, że napisane teksty przesyłałem do redakcji mailem i oni je bądź zamieszczali na portalu, bądź też drukowali...
Ostatnie teksty w tym trybie opublikowali przed wakacjami... W lipcu i sierpniu już nie, choć kilka do nich wysłałem...
Zastanawiam się, co za "przyjemniaczek" do nich zadzwonił...
Ja oczywiscie chciałbym, żeby ta współpraca trwała nadal ale wiele wskazuje na to, że niestety po czyimś telefonie się zakończyła...
Inne tematy w dziale Polityka