Jakelo Jakelo
278
BLOG

"Opcja niemiecka" czy "Wnuczkożonka"?

Jakelo Jakelo Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Kumpel z podstawówki, który właśnie wziął coś na drugą nóżkę…   zwierzył mi się w autobusie, który utknął w korku, że będąc rano w łazience (sam) został zaskoczony takim oto pytaniem, które doszło do niego przez zamknięte drzwi:

- Kochanie, co chciałbyś dostać na Mikołaja? "Opcję niemiecką”, czy może „Wnuczkożonka, czyli jak utrzymać laskę”?…

On się przestraszył, bo kompletnie nie miał pojęcia co to jest "Opcja niemiecka”… No bo ten drugi tytuł, to po ostatnim słowie rozszyfrował o czym on może być…    więc wyjaśniłem mu, że "Opcja niemiecka”to jest o tym czy i jak Polacy kolaborowali z Trzecią Rzeszą podczas II wojny światowej".

- Kto miał dziadka w Wehrmachcie? – pytał mnie dalej – to przecież każdy głupi wie – dodał…

- Nie… - pokręciłem głową – to jest o tym, czy ty byś chciał żeby dziś pół tego autobusu albo jeden wagon tramwaju był oznaczony tabliczką „Nur für Deutsche”…

- Eeee to głupie… - odparł – lepsze byłyby tabliczki z zakazem gadania przez telefon komórkowy, bo już mam dosyć tych gadek typu „słuchaj, i wyobraź sobie, on się nie depiluje… ja nie wiem co mam robić”....

Tu mu przytaknąłem kiwając głową, bo właśnie zadzwoniła jakaś komórka w torebce…

- A o czym jest ta druga pozycja? – zrewanżowałem się pytaniem.

Ta druga pozycja jest o tym, że "on się powinien depilować"… - odpowiedział mi kumpel z podstawówki. Nie zdążyłem zapytać „gdzie”, bo właśnie autobus dowlókł się do „haltstelle”

Zobacz galerię zdjęć:

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo