Jane Jane
239
BLOG

Kawiorowa lewica

Jane Jane Polityka Obserwuj notkę 3

Kilka refleksji pod wpływem tekstu Rafała Ziemkiewicza "Krytyka Polityczna - nowy establishment nie lewica". Ziemkiewicz odnosi się do wywiadu udzielonego przez Sławomira Sierakowskiego dziennikowi "Polska The Times". Po pierwsze środowisko "Krytyki Politycznej" to żaden nowy establishment, tylko świeża krew, którą w ramach transfuzji przetaczają sobie stare, zasiedziałe elity III RP. Stary establishment jak wampir wyssie z nich trochę młodej krwi, a Sierakowski dostanie swoją szansę - więc obie strony powinny być zadowolone. By jednak transakcja doszła do skutku, "młodzi" muszą wcześniej przyjąć reguły gry wyznaczone przez "starych".

Sławomir Sierakowski i jego "rewolucjoniści" po prostu muszą być "fajni". Ich celem jest wszak opanowanie zakurzonej lewicowej kanapy stojącej dziś pod ścianą na salonach polityki. Nie ukrywają tego, a wręcz się tym szczycą (Sierakowski: oplatamy scenę polityczną) Otóż, żeby w ogóle na te salony wejść, a nie zostać już na wstępie wyrzuconym przez bramkarza w ramach "door selection", należy respektować pewne zasady. Czerwone pazurki muszą być starannie spiłowane, z ładnym manicure. Nie należy epatować drapieżną lewicowością, bo to może zakłócać establishmentowi spokojne trawienie.

Kiedyś było takie określenie: "kawiorowa lewica". Mamy w sklepach kawior, to i dorobiliśmy się kawiorowej lewicy. Poniżej wklejam celną recenzję knajpy "Nowy wspaniały świat" otwartą niedawno w Warszawie przez "Krytykę polityczną":

"Prawdę powiedziawszy Nowy Wspaniały Świat zrobił na mnie wrażenie kolejnej mainstreamowej knajpy; zresztą wystarczyło popatrzeć na bar, w którym bez problemu można kupić produkty coca-coli, brakuje za to piwa lokalnych browarów. Dla kontrastu chciałbym przywołać znajdującą się na Hożej maleńką knajpkę „Cykloza”, skupiającą anarchistów oraz inne środowiska alternatywne, w której wisi szyld informujący, że w tym miejscu nie sprzedaje się coca-coli, można za to kupić różne fajne napoje na bazie guarany, nie wyprodukowane przez żaden koncern oraz piwo niepasteryzowane, które zostało wyprodukowane przez mały, prywatny browar..."

Sierakowski po prostu śni swój sen o Coca-cola ze słynnego wiersza Ważyka. Niech chłopak ma, co mu żałujecie?

Jane
O mnie Jane

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka