Jane Jane
66
BLOG

koniec Palikota "demaskatora"

Jane Jane Polityka Obserwuj notkę 1

Przekaz Palikota wczoraj się załamał. Przegrał na własnym podwórku i na oczach całej Polski. Przegrał też, co ważniejsze, na polu, na którym zawsze dotąd wygrywał: czytelności i jasności przekazu. To koniec mitu Palikota - złowrogiego błazna, "demaskatora" Jarosława Kaczyńskiego.

Palikot co by o nim nie mówić, mistrzowsko budował swoją narrację: była to narracja kanibala, żywiącego się głównie wyimaginowanym "złem" Kaczyńskich. Wczoraj byliśmy świadkami początku końca tej opowieści. Nie potrafił przekonująco uzasadnić po co właściwie zorganizował wiec w Lublinie. Czy był to mityng poparcia dla Bronisława Komorowskiego? A może wiec przeciwników "kaczyzmu"? W ostatniej chwili sam Palikot bredził coś o społecznym pikniku na rzecz świadomego macierzyństwa. Nie do końca wiadomo było o co mu chodzi, zwłaszcza, że słownikowa definicja macierzyństwa to «bycie matką i związane z tym uczucia, doznania, powinności». W jaki sposób piknik miał więc "uderzać" w Jarosława Kaczyńskiego pozostaje słodką tajemnicą pana posła. Jeśli chciałby mu dopiec, powinien raczej mówić o świadomym ojcostwie...

To są jednak detale. Naprawdę ważne jest zupełnie coś innego. Happeningom Palikota zawsze towarzyszyło "rozkoszne podniecenie" otaczających go średnio rozgarniętych dziennikarzy, uwiedzionych jego "spontanicznością". Wczoraj tego zabrakło. Dlaczego? Widać było po prostu, że poseł już nie ten sam co kiedyś: wyraźnie brakowało mu pewności siebie. Nikogo nie mógł więc "zarazić" swoją opowieścią. W słuchających i oglądających wystraszonego, zdenerwowanego, dukającego Palikota pozostało więc dojmujące wrażenie, że chciał po prostu "przeszkodzić" i, co gorsza, sam nie wiedział po co.

Nie powiem, żebym się specjalnie martwiła "zmięknięciem rury" hochsztaplera z Biłgoraja. Jednak to ciekawy efekt uboczny kampanii wyborczej.

Ps. Dziś u Olejnej w "Radiu Zet" wystąpił bez okularów. Wyszło szydło z worka z tą całą przemianą. Czyżby zapomniał, że chociaż w radiu, to jednak będzie go można obejrzeć - w Internecie?

 

Jane
O mnie Jane

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka