Szanuję profesora Geremka za wiele rzeczy, które zrobił do tej pory. Był bardzo dobrym ministrem spraw zagranicznych, ma duże zasługi w przyjęciu Polski do NATO, działał w opozycji, był jednym z jej mózgów w latach 80. To jeden z ważnych ludzi dla Polski. Ostatnio rozmawiałem z jednym z prawicowych europarlamentarzystów, który wymienił go wśród najlepszych, najbardziej kompetentnych polskich przedstawicieli w PE.
Mówi się o nim także jako o bardzo dobrym graczu politycznym. Wczorajsza akcja niewątpliwie na to wskazuje. Przemyślana, dobrze zaplanowana. Dawny lider UW osiągnął efekt zapewne lepszy niż się spodziewał. PiS-owcy spin doktorzy mogliby się uczyć od profesora.
Dokopał rządowi z siłą boksera wagi ciężkiej. Zrobił to z finezją szachowego mistrza. Wyczekał niemal do ostatniego dnia. Skupił na sobie wszystkie kamery, wywołał zachwyt nie rozumiejących nic z polskiej lustracji europejskich polityków. Sprawił, że wygląda to na piękny, szlachetny gest człowieka rezygnującego z dobrej funkcji w imię zasad i w imię obrony gnębionych ludzi.
Mistrzostwo świata. Za chwilę wesprze go Aleksander Kwaśniewski, bo profesor już powiedział jakiś czas temu, że czeka na ruch prezydenta i jest gotów z nim współpracować przy tworzeniu nowego ruchu politycznego. Odświeżony i powiększony LiD dostanie świetnego kopa, nową lewicą będą zachwycać się zachodni politycy i dziennikarze.
Przewiduję, że w wyborach krajowych lewicowa koalicja Kwaśniewskiego i Geremka dostanie 20-25 procent. Profesor wrócił do pierwszej ligi. Nawet jeśli teraz straci mandat, a zapewne nie straci (bo to też przewidział i zapobiega temu) dostanie w następnych wyborach do PE świetny wynik i wszystko będzie jak trzeba.
Jedynym skutkiem ubocznym jest drastyczne pogorszenie wizerunku Polski. Zachodni europosłowie wygadują niestworzone, urągające rozumowi i bardzo przykre dla Polaków rzeczy. Obraz naszego kraju znowu staje się ciemny. Mnie nie było miło, kiedy czytałem, że żyję w faszystowsko-stalinowskim państwie.
Pamiętam jak politycy nawoływali, by za granicą dbać o nasz wizerunek, by nie prać swoich brudów poza domem, by nie wykorzystywać zagranicznych forów do załatwiania wewnętrznych polskich spraw.
I doceniając sprawność i skuteczność ruchu profesora nie mogę dopatrzeć się w nim tej klasy, którą zachwyca się mój sympatyczny kolega Bartek Węglarczyk.
Autor podcastu Układ Otwarty. Prezes niezależnego think tanku Instytut Wolności
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka