Paweł Milcarek od pewnego czasu doradza Markowi Jurkowi. A ja nie bardzo rozumiem, co czyni Marek Jurek.
Kiedy opuszczał PiS, żeby zakładać kanapową partię, wydawał mi się szlachetnym samobójcą. Ale przynajmniej szanowałem go za twardy kręgosłup, zasadniczą postawę i wierność ideom. Pryncypialna postawa w polityce to rzadkość i trzeba takie zachowania doceniać.
Tyle, że teraz przystałem rozumieć cokolwiek. Jeśli Marek Jurek opuścił Jarosława Kaczyńskiego i PiS z powodów pryncypialnych, to dlaczego łączy się teraz z Romanem Giertychem?! Przecież Giertych to skończony gracz, krętacz, cynik dowolnie zmieniający poglądy, który z zasadami ma tyle wspólnego co ja z bojownikami Hutu.
Nie jestem wielkim fanem szefa Prawa i Sprawiedliwości, ale proszę mi wytłumaczyć w czym Roman Giertych jest lepszy od Jarosława Kaczyńskiego? Gdzie jest on bardziej moralny, zasadniczy, uczciwy, mądrzejszy?
Mam niestety wrażenie, że panowie Jurek i Milcarek kompletnie w polityce pogubili. Panie Pawle drogi, o co Wam chodzi do cholery, bo ja nic nie łapię? Wczoraj rozmawiałem z kilkoma moimi kolegami, którzy ideowo są znacznie bliżej Pana niż ja, pytałem ich, ale oni rozumieją jeszcze mniej. A dokładniej, nic nie rozumieją. Więc, prośba serdeczna, niech Pan nam to wyjaśni.
Autor podcastu Układ Otwarty. Prezes niezależnego think tanku Instytut Wolności
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka