Nie znam osoby, która przewidziałaby,że pierwszą ofiara restrukturyzacji rządu będzie dymisja Ludwika Dorna. To najważniejszy minister w tym rządzie, najsilniejszy wicepremier i osoba numer dwa w Prawie i Sprawiedliwośći.
Nie wiem, jak jest powód. Wiem jedno. To początek poważnego przesilenia politycznego. Albo zakończy się to radykalną przebudową rządu, najpoważniejszą od powstania koalicji PiS-Samoobrona-LPR albo wręcz rozpadem rządu i wcześneijszymi wyborami.
Dymisja Sikorskiego była dużym wydarzeniem. Dymisja Dorna jest wydarzeniem trzy razy ważniejszym, bo musi pociągnąc za sobą inne zmiany. To największe wydarzenie od czasu odejścia z rządy Maricnkiewicza. Więcej nie da się skomentować w tej chwili.
P.S.1. (Po oświadczeniu Dorna). Już wiemy – konflikt z premierem dotyczący jakiegoś konkretnego rozwiązania. Warto zwrócić uwagę, że to tej pory w PiS takie rzeczy się nie zdarzały. Wola Jarosława Kaczyńskiego była niepodważalna. Nie zdarzyło się, by ktoś tak mu się postawił. Wiele się zmienia. Trzeba przyznać, że Dorn zachował się bardzo godnie. Nie zgadzam się – odchodzę. Ale dalej jest lojalny.
Tak czy inaczej zapowiada to moim zdaniem kryzys.
P.S.2. Z Rokitą to chyba bzdura. Z tego co wiem, Rokita jest na urlopie. Trwają poszukiwania następcy.
P.S.3 Najsłodszy cytat z konferencji: "Urzędnk jest tylko substratem ludzkim urzedu"
Autor podcastu Układ Otwarty. Prezes niezależnego think tanku Instytut Wolności
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka