Postanowiłem zrezygnować z prowadzenia „Kuchni Politycznej” w TVP. Trudno mi zaakceptować zmiany, które zaszły w telewizji. Odwołanie Bronisława Wildsteina było w moim przekonaniu krokiem czysto politycznym. Środkami masowego przekazu, zwłaszcza publicznymi, nie powinni kierować ludzie związani z polityką.
Szanuję Andrzeja Urbańskiego, ale jest to człowiek, który pełnił w ostatnim czasie funkcje polityczne. Pierwsze decyzje personalne nowego prezesa pokazują niedobry – moim zdaniem - kierunek tych zmian.
Dziennikarz może mieć swoje poglądy. Jako publicysta niejednokrotnie broniłem PiS przed atakami, które uważałem za niesłuszne. Wiele razy krytykowałem działania tej partii. Miałem nadzieję, że powołanie Wildsteina na szefa TVP oznacza wolę budowania prawdziwie niezależnych mediów publicznych. Pomyliłem się co do intencji rządzących, przyznaję.
Kiedy dziennikarz ma konflikt sumienia, najlepsze co może zrobić, to odejść. Więc odchodzę.
Dziękuję wszystkim, którzy ze mną pracowali, od których bardzo wiele się nauczyłem. Bardzo dziękuję wszystkim widzom.
Autor podcastu Układ Otwarty. Prezes niezależnego think tanku Instytut Wolności
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka