Pawle drogi. W Waszej „Gazecie” ciągle mylicie rolę polityków i dziennikarzy. Ziarno zasiane przez Adama ciągle zbiera swoje plony obfite. Ewa Milewicz, którą szanuję i uwielbiam, twierdzi, że to, co robi (zapowiedź niepoddania się lustracji) to akt obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ciągnie za nią już Czuchnowski i Mazowiecki. Wkrótce pewnie inni. Słyszałem, że w „Gazecie” szykuje sie do tego sporo osób (prawda to?).
Państwo dziennikarze uznali, że oni - z wysokości swej, zwłaszcza z wysokości moralnego stolca GW - mogą rozsądzać, które prawo dobre i trzeba je stosować, które złe i nie trzeba.
To, że „Gazeta” nie cierpi lustracji to wiem (cieszę się, ze deklarujesz, iż nie jesteś w tym froncie). „Gazeta” ma do tego prawo, by mieć inne zdanie. Ale od tego ma swoje płachty, by je zapełniać tekstami na ten temat. Piszcie dalej. Zatrudnijcie nawet na powrót Maleszkę do tego. Ma chłop dryg do tego. Nie lubicie lustracji, trzymajcie Lesława. Weźcie jeszcze Martyniuka Wacława. Niech przekonują obaj.
Namawiajcie posłów, by zmienili to prawo. Dopóki piszecie, nawet jeśli są to teksty niemądre - macie do tego prawo.
Ale jak chcecie organizowanie polityczne akcje, obywatelskie nieposłuszeństwo, wezwanie do łamania prawa - to załóżcie lepiej partię. Bo to już jest polityczne działanie. To polityka a nie dziennikarstwo. Wiem, że wy tak lubicie mieszać jedno z drugim. Szkoła Adama. Ale to niedobra szkoła.
Tyle o tym.
Więcej polemiki z Pawłem W., Żakowskim, Lisem, Wołkiem innymi – w czwartkowej „Rzepie”. Polecam.
Autor podcastu Układ Otwarty. Prezes niezależnego think tanku Instytut Wolności
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka