Igor Janke Igor Janke
234
BLOG

J. Jankowska: pozwalam na grzebanie w moich teczkach/ Ł. Grass:

Igor Janke Igor Janke Polityka Obserwuj notkę 204
Znana dziennikarka radiowa, Janina Jankowska, poprosiła mnie o zamieszczenie na  blogu jej listu do Łukasza Grassa z  TVN24. A Łukasz przsyłał swoją odpowiedź.  Oto oba listy:
Szanowny Panie,
W dniu 9 marca 2007 o godz. 21.00  prowadził Pan w TVN24 program o lustracji dziennikarzy w sposób intencjonalny,  z tak wyraźnym okazaniem sympatii politycznych, że ośmielę sie nazwać to  intelektualną nieuczciwością:
  1. Zaprosił Pan do studia dwóch zwolenników odmowy podpisywania oświadczeń lustracyjnych Tomka Wołka, Sewka Blumsteina i jednego  przedstawiciela odmiennego stanowiska, prof. Zybertowicza.
  2. W pytaniach  manipulował Pan faktami w sposób, który dawały przewagę dwom przeciwnikom lustracji  np. w pytaniu: "Czy fakt, że ludzie o szczególnym autorytecie  i zasługach z przeszłości opowiedzieli się przeciwko podpisywaniu oświadczeń nie daje do myślenia?" Pytanie zakłada, że tylko autorytety moralne wypowiadają się przeciwko oświadczeniom. Tu jest nieuczciwść,  ponieważ   pominął  Pan fakt,  że tego samego dnia przeciwko postawie "obywatelskiego nieposłuszeństwa" wypowiedziały się inne niekwestionowane autorytety, które, zapewniam Pana, mają większe dokonania opozycyjne niż Jacek Żakowski. Są to : prof.Andrzej Paczkowski, O.Maciej Zięba, Paweł ŚPIEWAK, Władimir Bukowski, Petruska Sustrowa, czeska opozycjonistka.
A pisze do Pana osoba, która nie czuje się niekompetentną "w tym temacie',  czyli coś nie coś zrobiła dla swobody, z jaka wypowiada Pan swoje poglądy. Zrobiła wspólnie  z Ewą Milewicz, Sewkiem Blumsteinem i innymi przyjaciółmi z KOR-u, "Solidarności" w całym kraju, a także  w Polskim Radiu,  wydając podziemne audycje na kasetach, wkrótce internowana, aresztowana,  siedząc na Rakowieckiej, a potem przy "okrągłym stole".
Otóż ja, Janina Jankowska nikogo nie oceniając,  pozwalam na dowolne grzebanie w swoich teczkach (12 sztuk) Nie czuję się przy tym moralnie sponiewierana faktem, że muszę podpisać kolejne oświadczenie, że nie byłam współpracownikiem SB. Minęło 16 lat, nikt nie musi znać i pamiętać moich zasług. Jestem przede wszystkim dziennikarzem, osobiste odczucia nie są tu najważniejsze.
To  dla mojego słuchacza, widza, czytelnika powinnam złożyć to oświadczenie. Ewidentne błędy tej ustawy (definicja zawodu dziennikarza i inne) nie powinny być alibi.
PozdrawiamJanina Jankowska    Swoją odpowiedź przysłał Łukasz Grass:Pani Janino,  Przykro mi, że na podstawie jednego – błędnego cytatu pytania - zarzuciła mi pani intencjonalność, okazanie sympatii politycznych i intelektualną nieuczciwość. Swoje programy staram się prowadzić najrzetelniej i najbardziej obiektywnie jak potrafię.  Zacznijmy od spraw zasadniczych, które pokażą jak bardzo się Pani myli. Aby nie zarzucać mi koniunkturalizmu odsyłam do „Rzeczpospolitej” z listopada ubiegłego roku - w komentarzu do lustracji wyraziłem swój pogląd na temat nowelizowanej ustawy.  Po pierwsze:  Jestem za lustracją dziennikarzy.  Po drugie:  Jestem legalistą i nie popieram „buntu” dziennikarzy i środowisk naukowych. Nie uważam, że IV RP to lustrzane odbicie PRL-u i dlatego można łamać prawo. Mamy demokratycznie wybrany parlament, którego „twory” prawne bada m.in. Trybunał Konstytucyjny. Mam nadzieję, że z kilku powodów ta ustawa wyląduje w koszu i posłowie zabiorą się za nią raz jeszcze. Lustracja wedle stworzonych przepisów jest niesprawiedliwa.  M.in. z tego właśnie powodu pytałem przeciwników obecnej ustawy lustracyjnej (Wołek, Blumstein):  Dlaczego cała burza wokół składania oświadczeń lustracyjnych przez dziennikarzy – akt obywatelskiego nieposłuszeństwa – nie pojawiła się na etapie poprawek, prac nad ustawą? Blumstein: Bo wszyscy byli zagubieni…. Grass: „Czy to jest wytłumaczenie?” Tego nie była Pani łaskawa zauważyć.  Po trzecie:  Pytanie do profesora Andrzeja Zybertowicza  -  wyrwane oczywiście z kontekstu rozmowy  - brzmiało (cytat)  „Czy to nie jest dla pana profesora, znak, że to nie jest stawianie się tych ludzi ponad prawem tylko jakiś sygnał dla społeczeństwa? (Jak Pani doskonale wie, część tak właśnie twierdzi.)  Zybertowicz:  „Myślę, że to jest sygnał, żeby wytworzyć odruch zakłamania. Dlaczego ci zacni ludzie mają się bać prawdy o swojej przeszłości? Dlaczego ci zacni ludzie mają się bać prawdy o mechanizmach funkcjonowania PRL-u? Chcąc zarzucać mi manipulowanie faktami w sposób, który dawał przewagę dwom przeciwnikom lustracji, powinna Pani pamiętać, że dostawali niewygodne pytania. Dodam do wyżej cytowanych choćby jeszcze jeden przykład:  „Czy nie boją się Panowie, że za (zbuntowanymi) dziennikarzami z piękną, opozycyjną kartą nie skryją się zwykli karierowicze?”  I już na zakończenie – wbrew temu, co Pani napisała: ani redaktor Tomasz Wołek, ani Seweryn Blumstein nie zdefiniowali jednoznacznie czy odmówią złożenia oświadczeń lustracyjnych. Przykro mi, że na podstawie jednego, błędnego cytatu wyrabia pani sobie pogląd o całym programie i jego autorze.  Zapewniam, że w każdym „Magazynie 24h” prezentowane są różne poglądy tak, aby widz poznał stanowisko dwóch stron. Z poważaniem Łukasz Grass
Igor Janke
O mnie Igor Janke

Autor podcastu Układ Otwarty. Prezes niezależnego think tanku Instytut Wolności

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (204)

Inne tematy w dziale Polityka