Janosik Janosik
1016
BLOG

Wykorzystując Smoleńsk Schetyna Atakuje Donalda Tuska

Janosik Janosik Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Dziwna Gra Moniki Olejnik I Grzegorza Schetyny " Trudno powiedzieć, czy decyzje 10 kwietnia były trafne" Jeszcze niedawno u Moniki Olejnik w Kropce nad I - Schetyna wspomniał Coś o Zamachu - Teraz Idzie dalej i w wywiadzie u Moniki Olejnik  dla Radia Zet Podważa Zimną krew przywódcy Donalda Tuska

Trudno powiedzieć dzisiaj, w perspektywie ośmiu miesięcy, czy wszystko 10 kwietnia było tak jak trzeba, czy te decyzje były trafne, czy one były też zgodne z oczekiwaniem, z procedurą międzynarodową - mówił Grzegorz Schetyna w programie "Gość Radia Zet".

Monika Olejnik:: A gościem Radia ZET jest marszałek sejmu Grzegorz Schetyna, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna:: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik:: Panie marszałku czy zaskoczył pana prezes Jarosław Kaczyński, który powiedział, że w Smoleńsku rozpoznał swojego brata, a w Polsce już nie.

Grzegorz Schetyna:: Tak, to jest ta deklaracja sprzed kilku dni ona jest taka no dziwna, bo to jest pierwsze po ośmiu miesiącach spotykamy się z czymś zupełnie innym, z nowym opisem tej rzeczywistości po katastrofie, trudno to zrozumieć i wytłumaczyć.

Monika Olejnik:: Ale o co właściwie chodzi, nie wie pan.

Grzegorz SchetynaNie wiem, nie rozumiem tego, bo przez osiem miesięcy nie było takich wątpliwości czy takich uwag, więc nie wydaje mi się, żeby coś nagle mogło się zdarzyć, czy jakaś nowa wiedza mogła przyjść prezesowi do głowy i żeby tak to opisał, trudno mi to wytłumaczyć.

Monika Olejnik:: Prezes też mówił, że są przepisy, nie mogę głośno o tym mówić, żeby uznać, że w trakcie sekcji przeprowadzonej w Smoleńsku nie wszystkie części ciała, które tam były należały do prezydenta, jak dodał z całą pewnością prezydent nie był generałem, nie nosił generalskich mundurów, to poza jakąkolwiek wątpliwością.

Grzegorz Schetyna:: To jest bardzo bolesne i w ogóle trudno rozmawiać o tym i mam nadzieję, że nie będziemy musieli analizować tych wszystkich rzeczy związanych z sekcją zwłok i z przygotowaniem transportu do kraju, jeżeli ten temat wraca, to jest to taki temat jest smutny i jeszcze w okresie świątecznym, nie rozumiem tego, bo to jest przywoływanie rzeczy, o których można było i trzeba było mówić od razu, natychmiast. Jeżeli mówi się o tym po ośmiu miesiącach to boję się, że to chodzi o przywrócenie takich emocji, złych emocji odnośnie tej sprawy.

Monika Olejnik:: Donald Tusk, premier Donald Tusk mówi, że są w Rosji ludzie, którzy nie chcą ujawnić całej prawdy o katastrofie smoleńskiej.

Grzegorz Schetyna:: To jest kwestia oczywiście tych zeznań kontrolerów lotu, tych ludzi, którzy byli na lotnisku. Tam rzeczywiście, ja akurat byłem 7, trzy dni wcześniej, w tym poprzednim locie, w tym samolocie, widziałem, jak to lotnisko wygląda, jak jest przygotowane, czy może lepiej powiedzieć nieprzygotowane do przyjmowania samolotów, dużych samolotów, cywilnych samolotów, tam lądował też premier Putin, byliśmy zaskoczeni, że w takich warunkach można przeprowadzać rejsy i to jeszcze najważniejszych osób w państwie, w Rosji, czy w Polsce, więc to było zaskakujące. I wydaje mi się, że też strona rosyjska, jej będzie zależeć żeby opisać, że te wszystkie procedury były zachowane, że wszystko działo się normalnie, że wszystko było pod kontrolą, nie mam takiego przekonania. Dlatego te wszystkie okoliczności musimy dokładnie wyjaśnić.

Monika Olejnik:: Jaki był najgorszy dzień w tym roku dla pana?

Grzegorz Schetyna:: Zdecydowanie 10 kwietnia, na pewno tak i wszystko to, co się wiązało później, każdy dzień po 10 kwietnia był w cieniu tej daty i tej katastrofy.

Monika Olejnik:: A jak pan się o tym dowiedział?

Grzegorz Schetyna:: Dostałem telefon, jechałem do Zielonej Góry na zjazd Platformy Obywatelskiej, byłem w samochodzie i dostałem telefon i od razu pojechaliśmy do Warszawy żeby się spotkać i zastanowić co robić, jakie decyzje podejmować w tej sytuacji.

Monika Olejnik:: Czy sądzi pan, że te decyzje, które podjął rząd wtedy to były dobre decyzje, czy coś trzeba byłoby zmienić.

Grzegorz Schetyna:: No dzisiaj, trudno powiedzieć nawet dzisiaj, w perspektywie tych ośmiu miesięcy, czy wszystko było tak jak trzeba, czy te decyzje były trafne, czy one były też zgodne z oczekiwaniem, z procedurą międzynarodową. Nikt wcześniej z nas nie przeżywał takich kwestii, podejmować strategiczne, zasadnicze decyzje w perspektywie najbliższych, no minut po katastrofie było bardzo trudne. Myślę że dobrze, że pojechał tam premier, że dobrze, że był ten lot natychmiast tam do Smoleńska. Dobre było zachowanie marszałka sejmu wtedy, Bronisława Komorowskiego, pokazaliśmy, że państwo mimo tak tragicznego zdarzenia funkcjonuje normalnie.

Monika Olejnik:: Ale część rodzin ofiar kwestionuje to i uważa, że państwo nie zdało egzaminu.

Grzegorz Schetyna:: Bo to jest kwestia już idąc dalej – postępowania, powoływanie się na konwencję chicagowską, postępowania prokuratury rosyjskiej itd., itd., czy można było zareagować inaczej, czy trzeba było zareagować inaczej, ja myślę, że to jest temat do spokojnej analizy. I dzisiaj powinniśmy ją zrobić, ale na pewno nie było żadnej złej woli, czy jakiś złych emocji w tym, wszyscy byliśmy w absolutnym szoku, naprawdę dotknięci i przybici tym, co się stało, a wiadomo, że państwo musi funkcjonować i decyzje podejmowane w tych najbliższych godzinach po katastrofie będą miały swoje konsekwencje przecież przez lata. Więc ja uważam, że stanęliśmy wtedy, państwo stanęło na wysokości zadania.

Monika Olejnik:: Ale Polska po 10 kwietnia pękła, wydawało się, po 10 kwietnia wydawało się, że wszyscy są razem, ale teraz widać, że pękła, czy myśli pan, że się sklei kiedyś, czy raczej nie.

Grzegorz Schetyna:: Ja myślę, że był ten czas po 10 kwietnia, kiedy wszystko było inaczej i wszyscy przeżywaliśmy tą tragedię. To było takie mocne, ale też takie bardzo nowe, przypominające mi na przykład te czasy lat 80., kiedy wszyscy byliśmy razem, razem to przeżywaliśmy, kiedy ludzie przyjeżdżali do Warszawy, kiedy były msze i wszyscy się modliliśmy i wspominaliśmy tę całą sytuację. Natomiast później, po kampanii wyborczej, uważam, że stało się coś tak bardzo złego, po zwycięstwie Bronisława Komorowskiego znowu Polska pękła i ta druga część, ci, którzy prezydenta czy państwo nie akceptują zaczęli to tak bardzo wyraźnie podkreślać. Uważam, że to jest bardzo niedobre, bo to przywraca nam ten konflikt, który był wcześniej, a który wydawało się już nie wróci.

Monika Olejnik:: Panie marszałku zna pan Wiktora Orbana, co się z nim dzieje, dlaczego zamyka, knebluje prasę?

Grzegorz Schetyna:: Znam go ze starych czasów jeszcze opozycji demokratycznej, znam go później jeszcze z tych czasów, kiedy był premierem za pierwszym razem, dzisiaj ma wielką przewagę i większość konstytucyjną, przewagę w parlamencie, może wszystko, ale widocznie ma zbyt małą przewagę, że bezwzględna większość, większość konstytucyjna nie wystarczy do tego żeby rządzić tak jakby chciał.

Monika Olejnik:: Dlaczego pan się uśmiecha, marzy pan się panu też tak żeby prasa była taka jednolita, żeby artykuły były tylko zrównoważone politycznie?

Grzegorz Schetyna:: Nie, uśmiecham się, bo tak widzę właśnie, że w Polsce jest jednak wszystko postawione, znaczy wszystko jest nie na głowie tylko na nogach i są wolne media, jest wolna prasa i to jest bardzo dobrze, bo wszystko jest na swoim miejscu. Natomiast jak ktoś ma dużo władzy to chce jej jeszcze więcej.

Monika Olejnik:: No, ale Platforma ma tyle władzy, że już po prostu nie może oddychać.

Grzegorz Schetyna:: I wystarczy, no może.

Monika Olejnik:: Nie może oddychać niczym ten biedny karp w torbie.

Grzegorz Schetyna:: Może oddychać, może oddychać i dajemy sobie radę. A wracając do Orbana to jest pokusa, to jest pokusa władzy, a jeżeli ktoś podnosi rękę na wolne media, bo nie odpowiada mu ton artykułów redakcyjnych to źle wróży, bo to tak jest w niektórych krajach jeszcze w Europie.

Monika Olejnik:: A którą gazetę by pan zamknął, gdyby pan mógł.

Grzegorz Schetyna:: Nie, no właśnie, albo który program, czy które radio.

Monika Olejnik:: A który program, co by pan wyłączył.

Grzegorz Schetyna:: Nie, zrobiłbym tylko tak żeby było więcej sportu w telewizji.

Radio Zet  /  22.12.2010, 10:00

 -----------------------------------------------------------------------------------------------

Polecam

Lech Kaczyński wystartował bez opóźnień o 7.17 !
Link

Start TU 154 M z Prezydentem na Pokładzie i Delegacji na Uroczystości Katyńskie 10 kwietnia 2010 roku Link do opisu zdjęcia.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Polecam:

Po złamaniu Gazy Wylotowe TU 154M odrzuciłyby Konar Brzozy Daleko
Link


 

-----------------------------------------------------------------------------------------------

 Polecam:

Wyraźne Zdjęcie Satelitarne - Kokpitu TU 154M którego potem wcięło


 Nie Zginęliśmy, więc nie będzie im tak łatwo zrzucić na nas winę
 

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Szczególnie Polecam:

Macierewicz Tupolew nie spadł tak, jak nam mówią? Są zdjęcia
Link

Autor - @154

___________________________________________________

 

Janosik
O mnie Janosik

" Dzisiejsze Czasy " - Oceniam : - Krytycznie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości