6 obserwujących
45 notek
13k odsłon
  150   0

Chodź do łóżka Misiu

Facet - dlaStudenta.pl
Facet - dlaStudenta.pl


Chcecie igrzysk? To my wam je zrobimy!  Idealny człowiek przyszłości to zadowolony z siebie głupek.

Poważne statystyki wynikające z badań naukowych pokazują, że ludzi ze skłonnościami homoseksualnym jest praktycznie we wszystkich społeczeństwach, niezależnie od koloru skóry, czy tradycji kulturowych, nie więcej niż 2%, czasami może nawet 3% po rewolucji obyczajowej w 1968, oraz w historycznych momentach dekadencji i rozpasania obyczajowego.
Idąc dalej w dziedzinie socjologii, mamy wyniki badań środowisk homoseksualnych. I tu są podobne rezultaty. Okazuje się, że 95 – 97% aktywnych homoseksualistów, to nazywani z angielska covered, dosłownie – ukryci – a w praktyce zwykli ludzie, żyjący swoim życiem, publicznie nienaganni, a swoje prywatne sprawy zostawiający w ścianach swojego domu, a gdy ich libido nieco przyciśnie, w klubach i barach gejowskich.
Ukryci, bo wolą w sprawie życia intymnego pozostawać anonimowi, podporządkowani cywilizacyjnej regule, że sprawy własnego seksu są sprawą osobistą, nie dla publicznych oczu.
Nawet nie wiecie państwo, jak oni są wściekli na tych z LGBT, na te parady próżności przebierańców, wymalowanych kukieł i wyeksponowanych genitaliów.
Oni, ci covered, tak, jak większość z nas heteryków, po prostu się tym brzydzą.
Jest jeszcze drugi front tej ideologicznej ofensywy. Spokojny, ale podstępny. Walczy się tutaj od lat – powoli, lecz konsekwentnie.
Zauważyliście, jacy ci homoseksualiści są fajni? Nie te cudaki na paradach, tylko ci celebryci i homo, politycy homo, artyści i profesorowie homo.
Jacy schludni, jacy eleganccy. Jaka piękna mowa ciała i w słowach też elokwentni i kulturalni.
Oni wcale tacy naturalnie nie są. To studiowanie i nauka godzinami przed lustrem. To przywdziewanie kostiumów i zakładanie masek.
Ma to mówić wszystkim dookoła – patrzcie i podziwiajcie. To my jesteśmy piękni i kulturalni. Polubcie nas, a może się nawet przyłączcie...
Jednocześnie już od bardzo wielu lat trwa mieszanie w historii. Ci najmądrzejsi, ci geniusze; najbardziej utalentowani artyści – przecież to jest oczywiste – też byli pederastami. Jakże to? Musieli nimi być, będąc tak wspaniałymi ludźmi.
Więc już nas poinformowano, obrzucając setkami dowodów, że geniusze, jak Leonardo da Vinci był pedałem, Michał Anioł oczywiście też. Dalej nie ma co już wymieniać, bo to nie strumień, lecz jakaś Missisipi ludzi homoseksualnych.
Lista jest tak wielka i długa, że przecież powszechnie szanowana i obiektywna Wikipedia (w wersji angielskiej) utworzyła odrębne listy znanych ludzi z dysfunkcją seksualną. I tak oto mamy długie listy:
- LGBT naukowców - https://en.wikipedia.org/wiki/Category:LGBT_scientists(link is external)
- LGBT muzyków - https://en.wikipedia.org/wiki/Category:LGBT_musicians(link is external)
- a nawet (patrzcie, patrzcie!) LGBT Polaków https://en.wikipedia.org/wiki/Category:LGBT_people_from_Poland(link is external)
W sumie jak naliczyłem, Wikipedia prezentuje 37 odrębnych stron z wiodącym hasłem Category:LGBT.
Zwykli heteroseksualni ludzie! Was już nie ma. Jesteście anachronizmem. Trzeba was jak dinozaury obrzucić kamieniami.
Czyli już wiecie i pojmujecie – ludki LGBT są ładniejsi, mądrzejsi, bardziej kulturalni i wychowani. To jest właśnie to, co powinno być pragnieniem każdego człowieka.
Może już zaczniecie ćwiczyć?
Szczucie na tak zwanych homofobów, czyli praktycznie prawie na wszystkich ludzi, którym się seksualne dewiacje w głowach nie mieszczą i zamiast erekcji powodują odruch wymiotny, osiąga już absurdalne ekstremy.

&&&&&&&

Czy wiecie państwo co to jest panseksualizm? To termin, który coraz bardziej się zmienia, lecz zaczyna robić oszałamiającą karierę.
Panseksualizm to "termin odnoszący się do ludzkiej seksualności(link is external), w szczególności dla oznaczenia jednej ze współczesnych tożsamości seksualnych(link is external), charakteryzującej się pociągiem do ludzi niezależnym od ich płci i tożsamości płciowej) [1](link is external). Osoby określające się jako panseksualne podkreślają, że ich działania nie obejmują , pedofilii, czy nekrofilii, a jedynie zgodne zachowania seksualne między dorosłym
Panseksualizm to także pogląd, według którego głównym motorem ludzkiego działania jest popęd seksualny; każde działanie można wytłumaczyć motywami seksualnym.
A co ważne i chyba najbardziej prawdziwe, w psychiatrii przez panseksualizm rozumie się uogólnioną seksualność przejawiającą się w wielopostaciowej perwersji - od wyraźnej dewiacji seksualnej do licznych i chaotycznych fantazji perwersyjnych oraz czynów - w tym znaczeniu używany jest do określenia jednego z trzech typowych objawów zaburzenia osobowości.
Lecz ostatnio termin panseksualizm (pan po łacinie to wszystko) zaczyna wkraczać w obszar idei społecznej. Bez głębszych rozważań i pamiętając o filozofii polityki Tuska, która przecież nie była jego własna, tylko nakazana z Berlina, czyli – "piwko, grill i Taniec z Gwiazdami" – to miały być cele rozwoju i dobrobytu większości obywateli, teraz posunięto to krok dalej – to seks i erotyzm, najlepiej wyrażone przez kulturę LGBT mają być celem marzeń i dążeń obywateli.
Tak mon ami, już nosisz rurki z krokiem na wysokości kolan i buty bez skarpetek, brodę drwala i czub na głowie, kochasz sushi, lecz dążysz do wegaństwa, więc jeszcze trochę i pokochasz kolegę. Bo to jest cool, bo to jest TOP i wtedy ujaracie się na turbo.
Takie wkomponowanie seksualności człowieka, korzystając z krzykliwej propagandy LGBT jest poważnym elementem tworzenia Nowego Porządku Świata. To oczywiste, że aby to powstało, to trzeba zburzyć starą, zmurszałą cywilizację łacińską z jej bzdurnymi ograniczeniami, "wartościami" i "grzechami".
A ponieważ seks jest jedną z najsilniejszych i podstawowych emocji nie tylko ludzkiej, ale zwierzęcej, to trzeba go użyć do rekonstrukcji świata.
Do tego oczywiście dochodzą narkotyki. Bez nich nie ma ekstazy.
Bo to nie szczęście tylko ekstaza ma byc celem życia przyszłego obywatela.
Chyba najlepiej opisał to Jeffrey Eugenides w "Mddlesex":
"Ekstaza. Z greckiego słowa ekstasis. Oznaczającego jednak nie to, co w pierwszej chwili mogłoby się nasuwać na myśl. Nie oznaczającego euforii, albo seksualnego szczytowania, czy nawet szczęścia, a le – dosłownie – stan przeniesienia, wyjścia poza własne zmysły."
No dobrze... taki ersatz nam przygotowują mędrcy rozwalający cywilizację, która według nich za długo trwała.
Mamy się uwalać seksem, licznymi perwersjami i narkotykami, po co wiedza, po co rozmyślania i, nie daj Boże, mieszanie się do polityki.
Potrzeba jeszcze rozwalić najsilniejszy bastion anachronizmu i obskurantyzmu - to tradycyjna rodzina. Mamusia, tatuś, synek i córeczka. Co za obciach. Jakie to zwierzęce. Bo dom to przecież gniazdo albo gawra.
Stworzono więc już nawet w niektórych państwach (Niemcy, Szwecja, Norwegia) rządowe instytucje, które wytłumaczą durnym rodzicom, ze dziecko nie jest ich. To dobro wspólne i wspólnota będzie decydować, co ma z tym dzieciakiem być.
Na to wszystko, co się dzieje wokół nas, szczególnie w zdemoralizowanej Europie, należy się czujnie patrzeć, mając świadomość, że większość działań służy rozwaleniu naszego, dobrze nam znanego od tysiącleci świata. Po to by wprowadzić kolejną, paradoksalną utopię, wysmażoną w głowach bogatych i zdeprawowanych szaleńców.
---------------
Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale