6 obserwujących
45 notek
13k odsłon
  254   1

Nieco zapomniany gangsterski przekręt

SHKMGMCNUH
SHKMGMCNUH



W czasie minionych dwóch lat, pewnie już wkrótce nazwanych Wielką Pandemią, 99% ludności świata zbiedniało. A 10 najbogatszych światowych bilionerów (już nie miliarderów. Szczytny awans...) podwoiło swój majątek. Tak podaje Oxfam- instytucja, której ufam, gdyż podaje tylko suche fakty [3].
Któż to taki?
"The 10 richest men were listed as: Elon Musk, Jeff Bezos, Bernard Arnault & family, Bill Gates, Larry Ellison, Larry Page, Sergey Brin, Mark Zuckerberg, Steve Ballmer and Warren Buffett. "
Zarobili na HiTech, BigPharma i mediach. A konkretnie zarobili na robieniu ludziom wody z mózgu. To oni finansują naukowców, dziennikarzy, a nawet internautów, którzy mają mówić i wymyślać bzdury, które zasłonią prawdę, abyście zapomnieli, jak jesteście codziennie robieni w bambuko.
Dlatego przypominam niewielką drobnostkę, jeden z mniejszych przekrętów, jaki nam serwują Milionerzy-Gangsterzy.




Na koniec informacja radosna. Najbogatszy koncern BigPharm Pfitzer, oświadczył, że ich projekt "Pandemia" ostatecznie kończy się w 2024 roku. Więc już tylko dwa lata cierpienia i będzie dobrze. Będziemy goli, ale wes



Im bardziej się zastanawiam patrząc na działania, postępowanie i decyzję decydentów Unii Europejskiej, tym bardziej wyłania mi się z zamglonego szkicu kształt organizacji mafijnej.

Czy UE obecnie świadomie została przeobrażona w mafię?


Bardzo popularnym i właściwie stałym elementem gangsterskich oprawców jest rekieting. To angielskie słowo (właściwie racketeering) nie zadomowiło się w polskiej mowie, nie jest popularne i raczej mało znane.

Słownik PWN, czyli coś bardzo poważnego, podaje zaledwie –

Rekiet – wymuszanie haraczy...

I tyle. O lampie Aladyna jest więcej. A w Rosji słowo to zostało wchłonięte i zwykli Rosjanie dobrze wiedzą, kim są rekieterzy.

Lecz już w brytyjskiej wikipedii jest cała długa strona o tym:


Racketeering is a type of organized crime in which the perpetrators set up a coercive, fraudulent, extortionary, or otherwise illegal coordinated scheme or operation (a racket) to repeatedly or consistently collect money or other profit.[1] According to the current common and most general definition, racketeering is an organized criminal act or activity in which the criminal act or activity is some form of substantial business, or a way to earn illegal money either regularly, or briefly but repeatedly. A racket is therefore generally a repeated or continuous organized criminal operation or enterprise.

[1]

No dobrze, wymuszanie haraczu, to coś do czego jesteśmy przyzwyczajeni, bo robi to każda władza państwowa. A za nimi władze lokalne, banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, a nawet Jerzy Owsiak, żerując na naszej empatii i współczuciu.

Nie mogę więc jeszcze zdecydowanie oznajmić, że Unia Europejska to klasyczna mafia.

Lecz już tak ją widzę. I to mafia, która krok po kroku eskaluje przestępcze działania. Jak na przykład stosowanie szantażu. Nie jest to wprawdzie tak zwany betonowy bucik, czyli zalanie szybko schnącym betonem umieszczonych we wiaderku stóp i zwodowanie krnąbrnego klienta w rwącej rzece, czy bezkresnym morzu. Lecz czy takim szantażem nie jest polecenie natychmiastowego zamknięcia i wyłączenia elektrowni Turów? Lub nasyłanie dzikich hord na Polskę z Białorusi,

Nie będę rozważał całokształtu operacji mafijnych zastosowanych wobec nas, obywateli. Skoncentruję się tylko na jednej sprawie, która jakoś dziwnie przeszła spokojnie, co niestety oznacza, że jeszcze nie mamy należytego poziomu swojej godności i odporności na ordynarny wyzysk.

Niedawno wielką popularnością cieszył się serial "Rodzina Soprano". Kto zauważył, ten pamięta, że nowojorskie gangii mafijne, toczyły między sobą wojny o dystrykty miasta, gdzie nie kto inny, tylko firmy gangsterów, zajmują się odbiorem, gromadzeniem i redystrybucją miejskich i domowych śmieci.

Co ciekawe, Stany Zjednoczone, które są największym na świecie producentem odpadów ( 268 milionów ton każdego roku [2]) nie mają podobnie jak wymuszająca nakazowo działania obywateli UE, ogólnopaństwowego systemu segregacji śmieci, a co więcej, jest tam niemożliwe wymuszenie na obywatelach, by robili to już w swoich domach, a potem jeszcze słono płacili za odtransportowanie. Tylko takie miasta jak San Francisco i Seattle więcej śmieci segregują, niż zakopują na śmietniskach.

A i tak w USA ciągle jeszcze 52,5% po prostu się w dziurze w ziemi zakopuje i nic dalej się z tym nie robi, 8,9% kompostuje, a 12,8% wykorzystuje do produkcji biogazu. Tak więc pozostaje 25,8% odpadów, które podlegają recyklingowi [2]. Nie podejrzewam Amerykanów, że nie potrafią liczyć i nie są zdolni przewidzieć skutków takiego swojego działania. Widocznie policzyli, że takie jak u nas unijne wariactwo nie ma sensu. Lub też dobrze wiedzą, że ich obywatele nie są tak zniewoleni i bezwolni, jak w Europie.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale