Japolan Japolan
69
BLOG

Nie moja klasa

Japolan Japolan Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Moje aktualne konto (mój aktualny profil) w serwisie "Nasza Klasa" zostanie wkrótce skasowane.

Ten profil jest którymś z kolei. Jego funkcjonowanie trwa już około 2 lata. Co jakiś czas zastanawiam się nad sensem utrzymywania swego profilu w tym serwisie. Przed paroma tygodniami wykrystalizował się w mym umyśle zamiar skasowania aktualnego profilu na "Naszej Klasie". Zamiar skasowania swego profilu z paroma osobami skonsultowałem, lub przedstawiłem - w tym szacownym gronie przeważają tak zwani znajomi z "Naszej Klasy".

Aktualny profil na "Naszej Klasie" założyłem z uwagi na możliwość kontaktu, a zwłaszcza odnowienia kontaktu z nielicznym gronem osób. Potem przywało znajomych, niektóre wirtualne znajomości kończyły się - bardzo często wraz ze skasowaniem konta przez kogoś ze "znajomych na NK".

We wrześniu 2009 roku uznałem, że należy podsumować czas "NK-lasowania". Same relacje w serwisie wypadają (przynajmniej) dobrze. Relacje międzyludzkie buduje się i rozwija, przede wszystkim, w realnym świecie (w tak zwanym realu). Dokonałem zestawienia - w tym wartościowania - relacji w ramach samej "Naszej Klasy" i relacji w świecie realnym. W ostatnich miesiącach miałem wiele okazji do czynienia porównań w tym zakresie przedmiotowym.

Relacje w świecie realnym są prawdziwsze, o wiele bardziej autentyczne od relacji wirtualnych. Mam na uwadze relacje z osobami, które mogę zaliczyć do trzech podstawowych grup:
1. Osoby bez profilu na "Naszej Klasie". (Przynajmniej ja nic o takowym nie wiem.)
2. Osoby z profilem na "Naszej Klasie", ale spoza grona moich "znajomych na NK".
3. Osoby z grona moich "znajomych na NK".

W każdej z powyższych grup, zdecydowanie lepiej wypadły relacje bezpośrednie. W przypadku dwóch pierwszych grup relacje te były wolne od "elektronicznego kontekstu" - "śledzenie", korespondowanie, niekiedy blokowanie (w przypadku rezygnacji ze "znajomości na NK"). W przypadku nielicznych "znajomych z NK" dochodziła do tego "atmosfera" spychania relacji na "tor elektroniczny": wybieranie wiadomości na "NK", lub SMS-ów, w miejsce rozmów, chociażby telefonicznych. W wyjątkowych przypadkach zdarzało się, że ktoś bronił się przed spojrzeniem mi w oczy, ale utrzymywał mnie wśród "znajomych z NK".

W świetle powyższego uznałem, że "witrualna proteza" relacji międzyludzkich to nie moja klasa.

Japolan
O mnie Japolan

Z Polski jestem. Ponadto bardzo lubię: Morawy, Czechy, Słowację i wiele innych rejonów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości