Kto powinien być nowym zwierzchnikiem archidiecezji warszawskiej?
Pojawił się postulat nowego Ambrożego, czyli człowieka na tyle młodego, by jako kapłan nie był uwikłany w PRL.
Kim był święty Ambroży:
René Lejeune (Stella Maris, październik 1998, nr 341)
Ambroży urodził się w 333 r. (lub w 339) w Trewirze, w rodzinie arystokratycznej, w jednej z czterech stolic imperium rzymskiego. Jego rodzice byli chrześcijanami.
Ambroży pnie się po szczeblach rzymskiej kariery urzędniczej: adwokat, potem doradca Prefekta Pretora, wreszcie zostaje wybrany konsulem i wysłany do Mediolanu. Tam ma wypełniać funkcję zarządcy prowincji Ligurii i Emilii. Nie ma jeszcze 40 lat. Kiedy przybywa do Mediolanu biskupem tego miejsca jest właśnie Aukcensjusz. I – jak niestety, wielu biskupów! – Auksencjusz jest arianinem. Zatem to biskup, który zaprzecza bóstwu Chrystusa! Zastąpił Denisa, biskupa prawowiernego, wiernego wierze chrześcijańskiej, którego cesarz Konstantyn II, on sam także arianin, wygnał z Mediolanu. Wybór Auksencjusza w jego miejsce, a później jego śmierć, wywołuje gwałtowne zamieszki pomiędzy arianami i chrześcijanami, wiernymi doktrynie określonej na Soborze Nicejskim (325). Żeby wyjść z impasu prosi się o rozstrzygnięcie sporu zarządcę. Oto więc Ambroży, zasiadając w katedrze w Mediolanie próbuje osądzić dwa prądy, nie do pogodzenia. Całkowity impas. I nagle rozlega się w świętej nawie głos dziecka: "Ambroży biskupem!". Po chwili zaskoczenia tysiąc głosów podejmuje: "Ambroży biskupem! Ambroży biskupem!"
Najbardziej zaskoczony jest jednak sam urzędnik. W ówczesnym czasie chrzest odkładano często na wiek dorosły. I tak Ambroży jest zaledwie katechumenem. Jednak nie można uchylić się od odpowiedzenia na to tłumne i żarliwe wezwanie. W końcu po próbie odwlekania Ambroży się zgadza. Kończy szybko katechumenat, w osiem dni po swoim wyborze zostaje ochrzczony, później wyświęcony na kapłana i konsekrowany na biskupa 7 grudnia 374 roku. Wszystko zajęło 10 dni. Biskup musi prowadzić owczarnię ręką stanowczą i nauczać ją. Ambroży zna się na kierowaniu ludźmi. Co do nauczania... on sam nie wie jeszcze tak wielu rzeczy o wierze chrześcijańskiej!
Może więc trzeba zmienić system nominacji na biskupa? Zgodnie z kodeksem prawa kanonicznym Konferencja Episkopatu sporządza listę ewentualnych kandydatów na biskupstwo i przekazuje ją papieżowi, który ogłasza swoją decyzję.
Wierni dowiadują się o nowym biskupie dopiero w momencie jego nominacji i nie mają szans wcześniej wypowiedzieć się na jego temat. Ani Watykan, ani polska hierarchia nie musiałyby domyślać się reakcji na nominację Wielgusa, gdyby wcześniej publicznie ujawniono kandydaturę oraz wsłuchano się w opinie o niej – powiedział Marco Polit, watykanista.
Nowa reformacja, czy tylko znak czasu, że „owieczki boże” także mają własne zdanie w najważniejszych kwestiach dla swego Kościoła i chcą, by to zdanie było wysłuchane?


Komentarze
Pokaż komentarze