Właśnie przed chwilą wysłuchałem wywiadu, jaki minister Szczygło udzielił M. Karnowskiemu w radiowej Trójce”. Szczygło powiedział, że nie wie, dlaczego minister Sikorski odszedł z MON. Pytany, czy podtrzyma wniosek o dymisję Macierewicza stwierdził, że najpierw musi zorientować się w sytuacji.
Zapowiedział kontynuację zmian zapoczątkowanych w MON. Chwalił pomysły Sikorskiego twierdząc, że kilka z nich jest także jego współautorstwa z czasów, kiedy był wiceministrem MON.
Skoro było tak dobrze, to aż chciałoby się zapytać, po co było jeść tę żabę w postaci dymisji Sikorskiego. Jednak takiego pytania M. Karnowski nie zadał.
Kluczowe było pytanie, które zadał M. Karnowski na samym końcu rozmowy. Zapytał, czy Szczygło, jako szef MON, będzie popierał projekt Kancelarii Prezydenta w sprawie zdegradowania do stopnia szeregowca wszystkich członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Szczygło nie miał żadnej wątpliwości – będzie popierał.
I to wydaje mi się jednym z powodów rezygnacji Sikorskiego. Nikt, kto zna jego drogę życiową, nie może podejrzewać go o sprzyjanie twórcom i wykonawcom stanu wojennego. Co innego jednak sprawiedliwie ich osądzić, a co innego – upokorzyć, a właśnie o nie kierowaniu się upokarzaniem ludzi mówił wczoraj Sikorski na konferencji prasowej, nie precyzując jednak, o kogo chodzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)