Jak dowiedziała się nieoficjalnie TVN24 Roman Giertych ma podać się do dymisji.
Rzecznik rządu poinformował, że nie wie nic na temat ewentualnej dymisji wicepremiera, ministra edukacji Romana Giertycha. Nie potwierdzają tego też współpracownicy Giertycha.
Czyżby wicepremier chce zmusić premiera do wyraźnego opowiedzenia się po jego stronie w dyskusji o poprawce do Konstytucji dotyczącej życia poczętego? Wie przecież doskonale, że Jarosława Kaczyńskiego nie stać teraz na zdymisjonowanie swego zastępcy, a tym samym – na zerwanie koalicji.
Tym samym Giertych stawia Kaczyńskiego pod ścianą. Jak zachowa się w tej sytuacji premier?
A może w ogóle dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo wiadomość o dymisji Giertycha jest tylko plotką?
Dopisane w czasie konferencji prasowej premiera:
J. Kaczyński stwierdził, że sprawa jest zakończona i on nie będzie do niej wracał. Nie występuje razem z R. Giertychem na konferencji prasowej nie ze względów politycznych, ale ze względu na centymetry (tutaj wkradł się perlisty śmiech dziennikarki zadającej pytanie). A tak w ogóle, to wiadomość o dymisji wicepremiera nie jest nawet kaczką dziennikarską, ale "łabądziem" - powiedział premier.
Giertych powiedział, że szedł na rozmowę z premierem ze swoją dymisją. Wszystko sobie wyjaśnili i jest teraz OK. Nie zmienił swoich poglądów.


Komentarze
Pokaż komentarze