Minister i poseł Zbigniew Franciszek Wassermann wczoraj przed szóstą rano był najpoważniejszym kandydatem do objęcia funkcji marszałka Sejmu RP.
Wieczorem tego samego dnia już nikt o tym nie pamiętał, a PO i SLD domagały się jego dymisji ze stanowiska koordynatora ds. służb specjalnych jako odpowiedzialnego za akcję ABW w domu Barbary Blidy.
Wszystko można powiedzieć o polskiej polityce, ale nie to, że jest nudna i przewidywalna.


Komentarze
Pokaż komentarze