Dzisiaj rozpoczął się jednodniowy strajk lekarzy.
Szpitale pracują jak podczas ostrego dyżuru, cześć lekarzy wzięła urlop na żądanie, nie są czynne przychodnie przyszpitalne, odwołano planowane zabiegi i wykonywane są tylko te, które ratują życie.
Premier Kaczyński zapowiedział, że spełnienie żądań płacowych można dokonać tylko w jeden sposób – poprzez podwyżkę podatków. Jednym słowem widzi tylko jedno realne rozwiązanie – wrzucić kolejne pieniądze do worka bez dna, w którym nie wiadomo, co się znajduje i nie wiadomo, na co się wydaje.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)