A pan umie kochać?
– Umiem.
Skąd pan to wie?
– Hm...
To łatwiejsze pytanie. Mamę pan kocha?
– Kocham.
Brata?
– Kocham.
Wodza?
– To są zupełnie inne uczucia, ale czuję z nim silną więź. Byłbym gotowy dać się pociąć za Jarosława Kaczyńskiego. Nawet mi się to kiedyś zdarzyło.
Ale co odcięli, odrosło, bo z tego, co widzę, jest pan kompletny.
– Natomiast nie jest to uczucie rodzinne, namiętnie sercowe, raczej męskie...
A to nie jest taka męska miłość młodego mężczyzny do dojrzałego mężczyzny?
– Tak, to jest dokładnie taka męska, młodzieńcza fascynacja dorosłym mężczyzną, którego spotkałem 20 lat temu. Teraz będzie 20. rocznica. Myślę, że „Przekrój” powinien ją hucznie obejść.
W środku pampy śpiewał gaucho Bruno:
„Dźwięcz mej gitary struno!
Podnieca mnie i dama,
I pastuch, kawał chama,
Ale lama to numero uno!”
(anonim w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka)
* Uwaga dla politycznie mniej wyrobionych czytelników: To nie jest tekst o Unii Europejskiej



Komentarze
Pokaż komentarze (1)