Jarek Cyrankiewicz Jarek Cyrankiewicz
122
BLOG

Pisowscy "zezulce"

Jarek Cyrankiewicz Jarek Cyrankiewicz Polityka Obserwuj notkę 1
W amerykańskim serialu "Kości", funkcjonariusze FBI współpracujący z grupą naukowców w poszukiwaniu i wyjaśnianiu śladów zbrodni, nazywają ich nieco pogardliwie "zezulcami". Jest to efektem ich przekonania, że to właśnie oni nadają ton śledztwu i wyznaczają jego kierunek, a "zezulce" pełnią tylko funkcje pomocnicze. Nie dostrzegają tego, że w istocie jest zupełnie odwrotnie, gdyż to naukowcy dostarczają dowodów winy lub niewinności, na podstawie których sądy ferują wyroki.
Takie instrumentalne traktowanie inteligencji zaprezentował PiS podczas konferencji "Polska inteligencja a życie publiczne po wyborach 2007".
Wypowiedziano wiele słów o przełamania kryzysu polskiej inteligencji, rozbudowaniu zaplecza, nowej formule polskiej inteligencji, kryzysie polonizmu i tym podobne zalęcia rzeczywistości. Nikt jednak przy okazji nie odwołał jednego z najsłynniejszych manifestów PiS, czyli "Listu otwartego do polskiego wykształciucha przed wyborami 2007 roku". Przywołajmy co lepsze kawałki:
"... sądzę, że zawsze woli Pan być po stronie silniejszych batalionów, a silniejsze bataliony ma moja partia. Tu nie chodzi tylko o przewidywane zwycięstwo w wyborach, choć dla Pana i dla mnie nie jest to bez znaczenia, ale przede wszystkim o głębokie przeświadczenie, iż w przeszłość odchodzi III Rzeczpospolita, jej społeczny kształt i szczególna rola jaką odgrywały jej elity, dla których Pan wraz z ogółem Wykształciuchów był swego rodzaju mięsem armatnim. Nawet jeśli po wyborach dojdzie do zawiązania koalicji strachu przez panów Kwaśniewskiego, Tuska i Pawlaka, to jest jasne, że kształt przyszłości będziemy nadawać my. A odnoszę wrażenie, że po prostu lubi Pan być z tymi, którzy kształtują przyszłość."
"Akt wyborczy określa świadomość i samoświadomość głosującego. Niech Pan powie szczerze: Pan człowiek nastawiony na sukces. Jaki Pan czuje polityczny i moralny związek z formacjami żalących się na los frustratów? Czy chce Pan przez najbliższe cztery lata żyć ze świadomością, że wspierał Pan przegrywających z powodu własnej nieudolności?"
"Dlatego apeluję do Pana, by 21 października zacisnął Pan – jeśli trzeba – zęby i głosował na PiS."
Wiadomo więc, jaką rolę przeznacza PiS inteligentom. Po prostu mają służyć jako maszynka do głosowania nawet z zaciśniętymi zębami. Tylko taką rolę widział niegdyś dla niej Dorn i widzi obecnie J. Kaczyński każąc "zezulcom", by dla niego trykali głową w mur. Ciekawe, kto go posłucha?

Prawo Schmidta: Jeśli psujesz coś dostatecznie długo, w końcu ci się uda. Obserwacja Einsteina: Są dwie rzeczy nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Nie upierałbym się przy wszechświecie. Giuseppe Tomasi Di Lampedusa: Wiele musi się zmienić, aby wszystko zostało po staremu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka