Przypomnijmy jakie stawiano zarzuty:
- śledczy uważają, że kontroler umyślnie przekroczył swoje uprawnienia przy sprowadzania samolotu (...) w wyniku czego doszło do katastrofy
- Wojskowi śledczy twierdzą, że (...) nie kontrolował samolotu na ścieżce zniżania. Do wypadku miało się też przyczynić podawanie pilotom złych komend oraz brak ze strony kontrolera żądania potwierdzenia wysokości,
A co wiemy dzisiaj?
- Wojskowy sąd (...) prawomocnie uniewinnił kontrolera lotów
- Sędzia (...) zwrócił uwagę, że nie ma przepisów, które by zobowiązywały kontrolera ruchu lotniczego do wymuszenia na załodze obowiązku podawania wysokości.
Więcej tutaj
Oj przyjdzie jeszcze niektórym odszczekiwać...



Komentarze
Pokaż komentarze (44)