Gazociąg Turkmenistan–Chiny jest obok istniejącego ropociągu Kazachstan– Chiny elementem chińskiej strategii zdobywania wpływów poprzez rozwój współpracy gospodarczej i budowę infrastruktury energetycznej z regionem (strategia ta została zrealizowana w latach 2005–2009).
Jego powstanie w niemal nieodwracalny sposób zmienia układ geopolityczny w Azji Centralnej. W dającej się przewidzieć perspektywie wprowadza Chiny jako głównego obok Rosji (i znacznie mocniej zakorzenionego niż USA czy UE) gracza w regionie, mającego w nim swoje ekonomicznie interesy o charakterze strategicznym (bezpieczeństwo dostaw gazu, wielomiliardowe inwestycje w infrastrukturę oraz złoża surowców). Oznacza to, że znaczenie Azji Centralnej dla Chin rośnie, co z kolei jest równoznaczne z większą determinacją do obrony przez Pekin swoich interesów w regionie.
Pojawiające się kontury konkurencji o dostęp do zasobów energetycznych w Azji Centralnej są też inne czarne chmury na horyzoncie dla Gazpromu. Przewiduje strategię znacznych wzrostów zakupów gazu z Azji Środkowej. Vladimir Milov, z Instytutu Polityki Energetycznej, wyjaśnił w briefingu w Carnegie Endowment w Waszyngtonie, w dniu 16 marca 2008 , że Gazprom nie będzie miał środków do wyrównania spadku krajowej produkcji gazu na początku 2008 r. i 2010 r. będzie zakupie 100 bcm gazu z Azji Środkowej. Gazprom liczy na Turkmenistanu w celu zapewnienia, że część gazu z zakupem trafi, aby przejść do 70-80 mld metrów sześciennych rocznie już w 2007-2008.
Plany na przyszłość Gazpromu zakładają, że Turkmenistan sprzedaje praktycznie wszystkie jego produkcję na eksport do Rosji (Gazprom) . Ale projekt porozumienia między Chinami i Turkmenistanem wynika, że jeśli nowy gazociąg staje się rzeczywistością, może to być zobowiązania priorytet Turkmenistanu. Gaz na eksport do Chin będzie pochodzić z pola na prawym brzegu rzeki Amu-darii, ale dodaje: "Jeżeli dodatkowe ilości gazu są niezbędne do budowy gazociągu Turkmenistan-Chiny, obok Turkmenistanu może przesyłania gazu gwarancji z innych pól gazowych.
Radio Free Europe http://www.rferl.org/content/article/1067535.html


Komentarze
Pokaż komentarze (7)