Najtaniej wyborców pozyskiwał kandydat Samoobrony Andrzej Lepper.
Jak powiedział PAP szef jego sztabu wyborczego Bogdan Socha, na kampanię wydano niewiele ponad 10 tys. zł, a wszystkie środki pochodziły z wpłat od osób fizycznych. Leppera poparło 214 tys. 657 wyborców, czyli jeden głos kosztował go jedynie 4 grosze.
Socha powiedział, że większość środków z funduszu wyborczego przeznaczono na produkcję spotów telewizyjnych. Emitowano je w ramach bezpłatnego czasu antenowego w telewizji publicznej.
"Nie kupowaliśmy żadnych materiałów propagandowych - plakatów, spotów, ogłoszeń w gazetach" - tak Socha tłumaczy niskie koszty sztabu. Jak dodał, krawaty i chusty w barwach Samoobrony, które Lepper rozdawał w czasie spotkań z wyborcami, pochodziły z magazynu partii, więc na nie też nie wydano pieniędzy.
Nie będzie też honorariów dla osób pracujących przy kampanii wyborczej Leppera, ponieważ - jak mówił Socha - działacze Samoobrony pracowali społecznie. Oni również - dodał - często oferowali liderowi Samoobrony środki transportu do miejsc spotkań z wyborcami, więc również i te koszty nie były duże.
PAP
lepper popiera internautów
Prawo wyborcze otrzymywać bowiem będą kolejni przedstawiciele pokolenia, mającego dostęp do informacji przekazywanych przez jedyne nieocenzurowane medium – Internet i przez to nie są zdani tylko na to, co mówi telewizja czy gazety. Widzę to także po swojej działalności w Interencie. Otrzymuję bowiem setki maili i wiadomości na naszej-klasie.pl od młodych, którzy mnie popierają, ale ze względu na brak prawa wyborczego nie mogli na mnie zagłosować




Komentarze
Pokaż komentarze