RWE wszczęło procedury arbitrażowe ze swoimi dostawcami gazu, z którymi firmie nie udało się uzgodnić obniżki. - Chodzi nam o zmiany w umowie, które umożliwią nam sprzedaż gazu z zyskiem przez długi czas - powiedział szef RWE Jürgen Grossmann cytowany przez agencję Dow Jones. Dodał, że koncern rozpoczął procedury arbitrażowe w sprawie "większości" swoich długoterminowych kontraktów na import gazu. Ale według rosyjskiego dziennika "Kommiersant" chodzi głównie o kontrakty RWE z Gazpromem. Już w marcu RWE informowało, że negocjuje obniżkę cen gazu z Rosji dostarczanego do Transgazu - czeskiej spółki niemieckiego koncernu.
. Jednocześnie na gazowym rynku pojawiło się dużo skroplonego gazu, nawet o połowę tańszego od surowca z Rosji. W tej sytuacji zachodnie koncerny energetyczne do maksimum ograniczyły zakupy od Gazpromu. Walcząc o utrzymanie rynku, Rosjanie przyznali praktycznie wszystkim klientom z Europy Zachodniej rabaty 10-15 proc. To nie zadowoliło zachodnich koncernów. Już w zeszłym roku włoska firma Edison zaskarżyła do arbitrażu spółkę zależną Gazpromu, gdy odmówiła obniżki cen.
Według danych Gazpromu ogłoszonych przez Interfax w 2010 r. za 1 tys. m sześc. rosyjskiego gazu Polska płaciła 331 dol., a Niemcy - tylko 271 dol.
Dopierow lutym 2011
Wiceprezes PGNiG Radosław Dudziński poinformował dziennikarzy, że jego spółka rozpocznie rozmowy z Gazpromem nt. obniżki cen gazu. Jego zdaniem mogą one potrwać kilka miesięcy
- Wystąpiliśmy z wnioskiem o zmianę ceny gazu w naszym największym kontrakcie - kontrakcie jamalskim. Partner rosyjski nie odżegnał się od rozmów, co już jest bardzo pozytywne - przypomnę tylko, że jeszcze w ubiegłym tygodniu jeden z członków zarządu Gazpromu stwierdził, że nie widzi już podstaw do rozmów o zmianie ceny w kontraktach europejskim - powiedział Dudziński.
Podkreślił, że PGNiG otrzymał zapewnienie, że strona rosyjska do rozmów przystąpi. - W tej chwili na roboczo próbujemy ustalić termin, kiedy rozpoczną się pierwsze spotkania naszych zespołów roboczych - zaznaczył.
Konkluzja
Dostawy gazu do Polski są bardzo wysokie , reakcje PGNiG opóżnione - czy jest to strata czy brak nadzoru z MG i MSP. Sukces kontraktu gazowego jest nadal trudny do przewidzenia w kategoriach ekonomicznych.
Kejow


Komentarze
Pokaż komentarze (3)