kejow kejow
60
BLOG

Sojusz gospodarczy i energetyczny Rosja - Niemcy

kejow kejow Polityka Obserwuj notkę 4

Czy Polska na tym straci?

 

Niemiecki koncern chemiczny BASF obejmie 25 proc. bez jednej akcji z prawem głosu i 10 proc. akcji bez prawa głosu w należącej do Gazpromu spółce Siewiernieftiegazprom. Od 2008 r. zacznie ona eksploatację złóż Jużnorusskoje na Syberii. Jest w nich co najmniej 600 mld m sześc. gazu - tyle, co import gazu z Rosji do Niemiec przez 15 lat.

 

 Rosyjsko – niemiecka rura wg. Jerzego Marka Nowakowskiego komentatora  

 

Pomysł Gazociągu Północnego pojawił się pięć lat temu, gdy Polska uzgodniła z Norwegią budowę bezpośredniego połączenia gazowego złóż norweskich z polskim wybrzeżem. Rosjanie wystąpili wówczas z takim pomysłem głównie po to, by opóźnić powstanie projektu polsko-norweskiego. Krzyżowanie się gazociągów pod dnem morskim jest bowiem w prawie międzynarodowym opatrzone tyloma zastrzeżeniami, że prawie niemożliwe do realizacji; zaś gazociąg z Norwegii musiałby krzyżować się z planowanym przez Rosjan. A gazociąg dostarczający błękitne paliwo z Morza Północnego do Polski i innych krajów Europy Środkowej zagrażał podstawowemu założeniu polityki zagranicznej Rosji, jakim jest utrzymanie monopolu dostaw i transportu surowców energetycznych na terenie całej sowieckiej strefy wpływów. Niemal natychmiast po zgłoszeniu pomysłu budowy Gazociągu Północnego Rosjanie pozyskali sojuszników w Niemczech i Francji. Firmy z tych krajów zgłosiły zainteresowanie nowym projektem i zaczęły się rozmowy, sfinalizowane kilka tygodni temu. Ich wynik to projekt budowy gazociągu, który ma transportować co najmniej 55 miliardów metrów sześciennych gazu. To technika. A polityka? Gazociąg Jamalski, biegnący przez Polskę, który miał być głównym źródłem gazu dla zachodniej Europy, staje się nieznaczącą odnogą przeznaczoną właściwie tylko dla Polaków. Co prawda, dociera on do Niemiec, ale po zbudowaniu rury pod Bałtykiem stanie się połączeniem peryferyjnym. Zwłaszcza że Rosjanie już zrezygnowali z realizacji umowy z Polską, przewidującej budowę drugiej nitki tego gazociągu. W efekcie rzekomy kontrakt stulecia, jakim była budowa gazociągu transportującego ponad 60 miliardów metrów sześciennych gazu - jak obiecywano, dając polskiemu państwu olbrzymie dochody - zamieniła się w inwestycję, która jest obliczona na co najwyżej jedną trzecią zaplanowanego rozmiaru, na dodatek peryferyjną i niegwarantującą Polsce, że nie będzie podlegała rosyjskiemu szantażowi gazowemu.

 

Polski rząd irytuje wg. eksperta niemieckiego

Weisser skrytykował przy okazji postawę Polski. Uznał za "irytujący" fakt, że polskie koła rządowe, uzasadniając konieczność budowy tarczy antyrakietowej, wskazują "bez ogródek" na nowe rosyjskie rakiety Topol-M, a nie na zagrożenie z południa, czyli z Iranu.
Zdaniem autora nowe kraje NATO z Europy Środkowej wywierają "fatalny" wpływ na sojusz północnoatlantycki i Unię Europejską, "co dostrzega (prezydent Rosji Władimir) Putin".
"Litwa usiłuje zakłócić dostawy gazu do rosyjskiego Królewca, Estonia chce zburzyć rosyjski pomnik wojenny, a także rozszerzyć swoje wody terytorialne, by storpedować budowę Gazociągu Północnego, natomiast Polska uczyniła ten energetyczny projekt "tematem o rozmiarach kryzysu". "Polska wzięła całą UE na zakładnika, tylko dlatego, że z powodu sporu z Rosją nie może eksportować tam swojej wieprzowiny" - krytykuje niemiecki wiceadmirał.
Stosując weto wobec rozmów UE z Rosją w sprawie nowej umowy o partnerstwie i kooperacji, Warszawa "zadała ciężki cios" europejskiej polityce zagranicznej - uważa autor.
Krytykując Zachód na niedawnej konferencji w Monachium, prezydent Putin mówił jedynie o "interesach i bolączkach swego kraju". "Nie powinno się go za to besztać" - uważa Weisser.

 

"Rossijskaja Gazieta": Polska przeszkodą na drodze do nowej umowy Rosja-UE styczeń 2007

Relacjonując niedzielne rozmowy Merkel i Putina, który zapowiedział, że "Rosja wykorzysta wszystkie możliwości, aby pokonać przeszkody na drodze do nowego porozumienia (z UE)", rządowa "Rossijskaja Gazieta" pisze, że jedną z przeszkód jest Polska.
Gazeta podkreśla w poniedziałek, iż przywódcy Rosji i Niemiec "byli zgodni, że niemieckie przewodnictwo w Unii Europejskiej otwiera szerokie perspektywy dla współpracy Rosji i Niemiec". Odnotowując zapowiedź Putina o wykorzystaniu wszelkich możliwości usunięcia przeszkód na drodze do nowego porozumienia z Unią, dziennik pisze: "Jedną z przeszkód jest nadal Polska, z którą nie udało się dojść do porozumienia w sprawie dostaw mięsa do Rosji, a w konsekwencji - uzyskać mandatu do rozpoczęcia negocjacji (w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy Rosja-UE)". Dziennik zaznacza, że Merkel "nie przerzuciła całego ciężaru odpowiedzialności na Polskę, zauważając, iż problem mięsa nie jest problemem wyłącznie Moskwy i Warszawy". "Są to problemy stosunków handlowych między Rosją a całą Unią Europejską. Dlatego takie nadzieje wiąże się z przyszłym porozumieniem o partnerstwie" - pisze "Rossijskaja Gazieta".

 

 Rosyjski gigant wykonał w Niemczech kolejny krok, który przybliża budowę omijającego Polskę gazociągu przez Bałtyk.

 

Rosyjski koncern zwiększył w czwartek z 35 do 50 proc. minus jedna akcja swoje udziały w spółce gazowniczej Wingas, właścicielce jednej z największych sieci gazociągów w Niemczech. Udziały odstąpił niemiecki koncern chemiczny BASF, z którym Gazprom zakładał Wingas. Umowa zawarta w przeddzień szczytu UE - Rosja ma kluczowe znaczenie dla budowy rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream przez Bałtyk, w którą jest zaangażowany koncern BASF. Od kilku lat Wingas dostawał większość surowca z Rosji gazociągiem jamalskim przez Polskę. W ogóle utworzenie Wingasu w 1993 r. było związane z podpisaną w tym samym roku umową rządów Polski i Rosji o budowie gazociągu jamalskiego. Po wybudowaniu rury Nord Stream ta sytuacja ma się diametralnie zmienić.
Wingas jest głównym udziałowcem szykowanych już rurociągów OPAL i NEL, które przez Niemcy rozprowadzą po Europie gaz z bałtyckiej rury. Firma stanie się więc głównym kanałem tranzytu rosyjskiego gazu w Europie Środkowej.
W połowie roku Wingas urządził już konferencję w Warszawie, proponując Polsce budowę połączenie z rurą OPAL, czyli faktycznie podłączenie za pośrednictwem Niemiec do omijającego nas gazociągu Nord Stream.

 

 Zdaniem niemieckich mediów najważniejszymi tematami rozmów Angeli Merkel z Władimirem Putinem  w Soczi będą rosyjskie dostawy styczeń 2007 ...  

 

Zdaniem niemieckich mediów najważniejszymi tematami rozmów Angeli Merkel z Władimirem Putinem będą rosyjskie dostawy ropy naftowej do Niemiec oraz rozpoczęcie rozmów na temat nowej umowy o partnerstwie między Unią Europejską i Rosją. Kanclerz Niemiec spotka się z prezydentem Rosji dziś po południu w Soczi. Według komentatorów wizyta będzie służyła usunięciu zadrażnień, które ostatnio pojawiły się na linii Berlin- Moskwa. "Der Tagesspiegel" pisze, że Merkel będzie starała się wymusić na Putinie większą wiarygodność w zakresie dostaw surowców energetycznych. Dziennik przypomina, że szefowa niemieckiego rządu nie ukrywała irytacji po niedawnym zamknięciu rurociągu "Przyjaźń" zaopatrującego w ropę także niemieckie rafinerie. "Hannoversche Allgemeine Zeitung" cytuje pełnomocnika niemieckiego rządu do spraw kontaktów z Rosją Andreasa Schockendorffa, który ostrzegł, że krajowi temu grozi niebezpieczeństwo utraty dobrego imienia wiarygodnego dostawcy energii. Telewizja publiczna ZDF w redakcyjnym komentarzu podkreśla z kolei, że przed szczytem w Soczi pojawiło się - jak to określa - kilka "gestów dobrej woli", które mają ocieplić stosunki niemiecko-rosyjskie. W tym kontekście wymienia postęp w rozwiązaniu sporu wokół rosyjskiego embarga na polskie mięso.

 

KONKLUZJA Z ZESTAWIEŃ KOMUNIKATÓW

 
Merkel usiłuje złapać rosyjskiego niedźwiedzia , ale jaka cenę. Z punktu widzenia Polski która  zgodziła się na rozpoczęcie ministerialnych rozmów Unii Europejskiej z Rosją w sprawie współpracy energetycznej. Było to możliwe, dzięki przyjętej  na spotkaniu ambasadorów deklaracji. Warszawa domaga się w niej od Rosji respektowania postanowień Europejskiej Karty Energetycznej, czyli między innymi otwarcia rynku energetycznego oraz cofniecia embarga na polskie mięso.
kejow
O mnie kejow

Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka