Dobrze, że kanadyjskie media nagłośniły sprawę śmierci Polaka. Miejmy nadzieję, że to przyczyni się do obiektywnego i rzetelnego śledztwa. Trochę dziwi informacja, że śledztwo ma trwać wiele miesięcy, bo nadużycie siły przez policjantów wydaje się oczywiste. Policja w Kanadzie cieszy się szczególnym prestiżem, ale mam nadzieję, że oczywiste nadużycie władzy nie będzie tolerowane. Sądzę, że u nas sprawiedliwość byłaby jednak bardziej rychliwa i dla mundurowych mniej wyrozumiała. Przypomnijmy sobie sprawę policjanta skazanego na bodaj osiem lat pozbawienia wolności za śmiertelne uderzenie pałką 13-chłopca w czasie rozpędzania chuligańskich zajść po meczu w Słupsku. Nadużył siły i nie było dla niego pobłażania. Skazany też został policjant, który zastrzelił dwóch mężczyzn na warszawskim Bródnie podczas interwencji wobec sprawców rozboju. Tego skazanego ułaskawił w końcu prezydent.
A ostatnio mamy jeszcze bardziej spektakularny przykład: aresztowanie siedmiu żołnierzy pod zarzutem zbrodni wojennej w Afganistanie.
Tu też nie ma pobłażania dla ludzi w mundurach podejrzanych o nadużycie siły. Skądinąd zaskakuje aresztowanie całej siódemki żołnierzy, w tym szeregowych, którzy przecież byli przez kogoś dowodzeni i wykonywali czyjeś rozkazy. Owszem, zbrodniczych rozkazów się nie wykonuje, ale też odmowa w warunkach bojowych nie jest łatwa, za to według prawa można nawet dostać kulę w łeb. Mundur, gaz, pistolet - to daje poczucie władzy i siły, niekiedy przesadne. Policjanci czy żołnierze często działają w warunkach ekstremalnych, gdy czasu na myślenie jest mało. Ale myślenie musi być i musi być odpowiedzialność za podjęte działanie i użyte środki.
http://www.rp.pl/artykul/4,70411.html
Zagadnie prawne:
Przykład odwrotny
Sześciu zbuntowanych polskich żołnierzy z afgańskiej bazy Sharana odmówiło wyjazdu na patrol, bo - jak tłumaczyli - ich samochody były za słabo opancerzone. Zostaną karnie odesłani do kraju. Część z żołnierzy potem wycofała się i prosiła o drugą szansę. Sprawą zajęła się żandarmeria. Gazeta Wyborcza 21-06-2007r.
Przypomnijmy definicję. Według art.115 § 18 kodeksu karnego rozkazem jest polecenie określonego działania lub zaniechania, wydane służbowo żołnierzowi przez przełożonego lub uprawnionego żołnierza starszego stopniem. Definicję tę niemal powtarza Regulamin ogólny Sił Zbrojnych RP (pkt 15), wprowadzony do użytku decyzją nr 306/MON z 12 listopada 2003 r.
Zasięg działania regulacji
Szczególnej aktualności nabiera dziś problem zasięgu polskiego prawa regulującego kwestie rozkazu i odpowiedzialności, a to ze względu na upowszechnienie się wyjazdów na misje zagraniczne i do służby w sztabach wielonarodowych. Dlatego nie sposób pominąć kwestii przełożonego i podwładnego innej narodowości. Ze względu na cel i zakres publikacji, pominę kwestię generalnych zasad dotyczących jurysdykcji polskich sądów. Przypomnę tylko, że 1 lipca 2002 r. wszedł w życie Rzymski Statut Międzynarodowego Trybunału Karnego, który Polska ratyfikowała 12 listopada 2001 r. (DzU z 2003 r. nr 78, poz.708). Jurysdykcja tego tzw. stałego trybunału karnego została ograniczona do najpoważniejszych zbrodni wagi międzynarodowej: ludobójstwa, przeciwko ludzkości i wojennych.
Na działania polskich żołnierzy w strukturach wielonarodowych należy spojrzeć w dwóch płaszczyznach - odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej. Zgodnie z art. 109 kodeksu karnego, ustawę karną polską stosuje się do obywatela polskiego, który popełnił przestępstwo za granicą (zasada obywatelstwa). Więc niezależnie od tego, na terenie jakiego państwa doszło do popełnienia przestępstwa przez żołnierza SZRP, będzie on odpowiadał według naszego prawa. Z uzasadnienia kodeksu karnego i ustalonego dziś w tej kwestii orzecznictwa wynika, że obowiązkiem obywateli polskich, niezależnie od tego gdzie się znajdują, jest przestrzeganie prawa polskiego. (4) Co prawda zgodnie z art. 111 § 1 k.k., warunkiem odpowiedzialności za czyn popełniony za granicą jest uznanie takiego czynu za przestępstwo również przez ustawę obowiązującą w miejscu jego popełnienia (czyli przez prawo państwa na terenie którego doszło do przestępstwa). Ale przepis § 3 tego samego artykułu wyraźnie modyfikuje jego stosowanie odnośnie do funkcjonariuszy publicznych, stanowiąc, że warunek „podwójnej przestępności czynu" nie ma zastosowania do polskiego funkcjonariusza publicznego, który pełniąc służbę za granicą popełnił tam przestępstwo w związku z wykonywaniem swoich funkcji, ani do osoby, która popełniła przestępstwo w miejscu niepodlegającym żadnej władzy państwowej. Funkcjonariuszem publicznym jest między innymi osoba pełniąca czynną służbę wojskową (art. 115 § 13 pkt 8 k.k.).
Dodatkowe usankcjonowanie powyższych regulacji
zawiera ustawa z 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych RP poza granicami państwa (DzU nr 162, poz. 1117, ze zm.).Zgodnie z art. 7 ust. 1 tej ustawy, osoby wchodzące w skład jednostek wojskowych wykonujących zadania za granicą podlegają na terytorium państwa obcego przepisom dyscyplinarnym, karnym i porządkowym obowiązującym w ojczyźnie. Są one ponadto obowiązane do przestrzegania prawa państwa przyjmującego oraz wiążącego Rzeczpospolitą Polską prawa międzynarodowego.
Z orzecznictwa sądów wojskowych
1 Moc wiążąca rozkazu nie jest uzależniona od tego, by przełożony wydał rozkaz bezpośrednio wykonawcy. Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Wojskowa z dnia 10 grudnia 1970 r. Rw 1359/70.
2 Zarządzenie, które reguluje rozkład zajęć, tok pracy lub służby w jednostce wojskowej lub oddziale obrony cywilnej, nie może być utożsamiane z rozkazem, chociażby zarządzenie to nosiło nazwę rozkazu lub było wprowadzone w życie rozkazem. Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Wojskowa z dnia 7 listopada 1986 r. N 24/86.
3 Pisemny rozkaz dzienny pododdziału, w którym na poszczególnych żołnierzy zostaje imiennie nałożony określony obowiązek, jest rozkazem w rozumieniu k.k. Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 23 lutego 1972 r. Rw 144/72.
4 Obywatel polski za granicą obowiązany jest przestrzegać całokształtu polskiego ustawodawstwa karnego, tzn. wszystkich przepisów karnych zawartych w kodeksie karnym, jak też w ustawach szczegółowych, bez względu na przedmiot ochrony określony w tych przepisach. Wszystkie polskie przepisy karne, niezależnie od chronionego w nich przedmiotu, są wiążące dla obywatela polskiego przebywającego za granicą. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 1991 r., I KZP 29/91.
TEZA POLITYCZNA wg. Prixo z Salonu24.pl
Taka jest prawda, że każda władza nie traktuje wojska-żołnierza jako poszczególne, indywidyalne jednostki posiadające rodziny i naraża ich życie w imię aktualnych interesów itd. Niestety żołnierzy wysyła się na misje bez najmniejszych skrupułów jeśli są z tego jakieś korzyści.
Link http://prixo.salon24.pl/47793,index.html


Komentarze
Pokaż komentarze (3)