Wyzwolenie 17 stycznia 1945r. to było faktycznie zajęcie ruin lewobrzeżnej . O wyzwoleniu moglibyśmy mówić, gdyby Armia Czerwona weszła np. w połowie sierpnia i wybawiła mieszkańców Warszawy od niemieckich okrucieństw i przerwała systematyczne niszczenie budynków w Warszawie.
Przez trzy miesiące specjalne oddziały niszczycielskie (Vernichtungs-Kommando) prowadziły swą pracę burząc dom po domu, ulicę po ulicy, wycinając drzewa, niszcząc urządzenia podziemne - kanalizację i przewody wodociągowe, zrywając przewody elektryczne i telegraficzne, a także wyrywając przy pomocy czołgów tory tramwajowe.
W lewobrzeżnej Warszawie zburzonych było 85 % budynków. Nie było mostów, infrastruktury technicznej, budynków użyteczności publicznej, zabytków.
„Wyzwolenie” Warszawy odbyło się więc głównie słowami i to po wojnie. Co ciekawe, celowali w tym nie Polacy, a Rosjanie. Ich „Historia II wojny światowej” dęła w surmy – „70 radzieckim i 12 polskim związkom taktycznym nadano zaszczytny tytuł »warszawskich«”. A dekretem z 9 czerwca 1945 roku Prezydium Rady Najwyższej Związku Radzieckiego ustanowiło medal „Za Wyzwolenie Warszawy”. Odznaczono nim 628 tys. sowieckich i polskich żołnierzy.
19 stycznia w Alejach Jerozolimskich, które specjalnie na tę okazję uprzątnięto z gruzu, defilowały przy dźwiękach Warszawianki, wyznaczone oddziały 1 Armii WP.
Defiladę na trybunie ustawionej naprzeciwko hotelu Polonia przyjmowali przedstawiciele władz komunistycznych i wojska, m.in. Bolesław Bierut, Władysław Gomułka, Edward Osóbka Morawski, gen. Michał Rola Żymierski, marszałek Gieorgij Żukow, gen. Stanisław Popławski i płk Marian Spychalski.
Określenie wyzwolenie Warszawy do dziś wzbudza dyskusje. 17 stycznia 1945 r. nastąpiło nie wyzwolenie miasta, ale wyzwolenie morza ruin, pozbawionego mieszkańców. Nazwałbym to zajęciem wymarłego miejsca, kilka godzin wcześniej opuszczonego przez oddziały niemieckie. W stolicy nie było nikogo, kto by mógł przywitać wkraczające wojsko kwiatami.
Opracowanie na podstawie ; Życia Warszawy , WP, GW
Ps. Moja rodzina wróciła z obozów koncentracyjnych z Niemiec pod koniec maja 1945.
Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka