Jarosław Banaś dziennikarz
Jarosław Banaś dziennikarz
report report
66
BLOG

Czułe barbarzyństwo, czyli jak sarny przysłoniły nam „ostry róg” pisze Jarosław Banaś

report report Kultura Obserwuj notkę 0

Wakacje na Dolnym Śląsku to fascynująca wędrówka po mapie, która przypomina patchwork zszyty z kawałków cudzej historii. Każda tablica z nazwą miejscowości bywa językową zagadką, a czasem literacką pułapką zastawioną na nieświadomego turystę. Najlepszym tego przykładem jest Zamek Sarny w Ścinawce Górnej. Choć nazwa brzmi sielsko, prawda historyczna jest znacznie „ostrzejsza” – dawny niemiecki Schloss Scharfenek to w rzeczywistości „Ostry Róg”, co nawiązywało do strategicznego położenia budowli w widłach rzek.

W tę scenerię wkroczyła jednak literatura. Olga Tokarczuk, budując nową mitologię regionu, wzięła to konkretne miejsce, jego współczesną nazwę oraz „opowieści pierwsze”, by przepuścić je przez magiel własnej wyobraźni. Pisarka sięgnęła po mroczną, popularną w Kotlinie Kłodzkiej opowieść z lat 70., której pierwotna wersja była skrajnie brutalna i daleka od metafizyki. Według tej lokalnej legendy, historia „zemsty” miała swój początek w alkoholowym amoku biesiadników, którzy przepiwszy wszystko i cierpiąc głód, w akcie desperacji zamordowali własnego psa. (Informacja o psie i okolicznościach z lat 70. pochodzi z Twoich sugestii i nie znajduje się w udostępnionych materiałach źródłowych).

W rękach noblistki ta drastyczna, ludzka brutalność zostaje jednak całkowicie przetworzona i uszlachetniona przez literacką wizję. W powieści „Prowadź swój pług przez kości umarłych” sarny przestają być tylko zwierzyną czy tłem – stają się mścicielkami i „Pannami”, które wymierzają metafizyczną sprawiedliwość. To właśnie tu pojawia się pytanie o granice wyobraźni: czy literatura ma prawo zastępować prawdziwą etymologię i historię?

Profesor Sebastian Żurowski przyznaje, że pisarz ma prawo tworzyć własne światy, o ile robi to odpowiedzialnie. Jednak czy takie nadpisywanie znaczeń to rodzaj „czułego barbarzyństwa”. To barbarzyństwo, które nie niszczy toporem, lecz przykrywa aksamitem pięknych zdań stare historie – jak chociażby etymologię Ścinawki, która wywodzi się od czeskiej ściany (stena), a nie od „ścinania”.

Turystyka językowo-literacka uczy nas patrzeć na mapę jak na wielowarstwowy tekst. Warto jednak czasem zwolnić i zapytać, co kryje się pod tą literacką warstwą: czy był to geograficzny „ostry róg” rzeki, czy może cień dawnej, mrocznej anegdoty, którą wyobraźnia pisarza zmieniła w moralny manifest. Pytanie tylko, czy ten literacki magiel powinien zawsze mieć ostatnie słowo.


Jarosław Banaś /poniżej podcast audycja Słownik na Fali 







report
O mnie report

Na Salonie24 od 2008. Reaktor Jarosław Banaś. Dziennikarz radiowy, autor słuchowisk, reportaży. Autor porywającej prozy o Julianie Arnoldzie Szaraczkiewiczu "Tak diała państwo". Publikacja w przygotowaniu. Poniżej song Szaraczkiewicza.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura