SLD, nominalna socjaldemokracja i PD, raczej chadecka formacja polityczna, połączyły się za pośrednictwem SDPL w celu uzyskania lepszego wyniku wyborczego i to można zrozumieć. Jednak dalsza koegzystencja nie miała już żadnego sensu.
Marian Filar mógłby być doskonałym wiceministrem sprawiedliwości, Bogdan LiS wiceministrem pracy a Jan Widacki sprawiedliwości. Rząd PO-PSL zyskał by dobrych fachowców, pozwalając lewicy na powrót do socjaldemokratyzmu.
Panie i Panowie, czas pomyśleć o tym kim jesteście, dokąd zmierzacie i w jakim celu. Tożsamość też się liczy.


Komentarze
Pokaż komentarze