Ustabilizowanie się poparcia PiS na relatywnie niskim poziomie może być spowodowane nie tyle niechęcią do tej partii, co strukturą demograficzną jego elektoratu. Nie piszę tego złośliwie, akcje w stylu "schowaj babci dowód" wcale mnie nie bawią. Chcę zwrócić tylko uwagę na to, ze PiS może niebawem spotkać problem podobny do tego, z którym styka się dziś SLD.
Partia braci Kaczyńskich zdecydowała się na przeunięcie swojego apelu w kierunku wyborców prawicy narodowej. Uzupełnianie list wyborczych o byłych działaczy skrajnych organizacji nacjonalistycznych i "przejęcie" patronatu radia T. Rydzyka, sprawiło, że partia spaliła za sobą pewne mosty. Słuchacze toruńskiej rozgłośni plasują się jednak na samej górze "piramidy" i ich ilość kurczy się.
Podobny problem spotkał SLD. Pokolenie Tadeusza Rydzyka kurczy się. Słuchalność spada, a drogi pozyskania elektoratu znajdującego się na lewo od PiS wydają się być zamknięte. PiS może obudzić się za kilka lat z jednocyfrowym poparciem.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)