Jarosław Wojtas Jarosław Wojtas
30
BLOG

Miller ośmiesza krytyków Powstania Warszawskiego

Jarosław Wojtas Jarosław Wojtas Polityka Obserwuj notkę 4
Leszek Miller, używając emocjonalnego języka, ośmiesza osoby racjonalnie krytykujące Powstanie Warszawskie. Nie po raz pierwszy publicysta ultraprawicowego "Wprost", były premier i lider SLD kogoś kompromitował. Wcześniej ośmieszył całą lewicę i wszystkich, którym były bliskie idee socjaldemokracji.
 
Nie mam zamiaru polemizować z tezami postawionymi przez Millera. Nie o treść chodzi tym razem, ale o formę.  Co premier-likwidator stołówek studenckich, barów mlecznych, zniżek komunikacyjnych i funduszu alimentacyjnego, może wiedzieć o trosce bądź jej braku u generała Okulickiego? Czy miłośnik podatku liniowego i przedstawiciel skrajnego cynizmu może wczuć się w rolę osoby, dla której wspólnota była najważniejszą wartością? Neoliberałowi trudno myśleć kategoriami socjalistów czy chadeków. Jedność? Wspólnota? Równość? Absurd! Milton Friedman byłby przeciw.
 
Lewica nie jest miejscem dla chłodnych analityków. Introwertyków skupionych na sobie i swoim portfelu. Lewica rozbudza namiętności. W imieniu wspólnego dobra, widzi rzeczy poza partykularnym interesem jednostki. Bije od Millera najgorszy powiew konserwatyzmu. Najczarniejszego. Od socjalisty oczekiwałoby się raczej entuzjazmu. Nawet naiwność byłaby cechą możliwą do wybaczenia. Ale taki sceptycyzm?Warszawa została zniszczona, ale w PRL ją odbudowano. Zginęło wielu, ale na ich grobach wyrosły szkoły i uczelnie. Dowódców nie ukarano, ale kto ma prawo ich karać? Kto ma możliwość analizy ich sytuacji? Kto ma prawo wydawać na nich wyroki. Przecież to musiałby być taki IPN-bis. Kolejna instytucja skłócająca Polaków.
 
Polska Ludowa, wraz z jej wszystkimi pozytywami i negatywami, uniemożliwiła stworzenie naturalnego podziału politycznego lewica-prawica. Między innymi dlatego Leszek Miller mógł zostać szefem SLD. A przecież byłby doskonałym materiałem na lidera neokonserwatystów. PPS mógłby pielęgnować dziś pamięć o dzieciach robotników Warszawy, ginących na gruzach płonącej warszawy za wartości: Wolności, Równości, Niepodległości. Trzech fundamentalnych haseł przedwojennych socjalistów. 
 
Wiele racji mają krytycy Powstania Warszawskiego. Ale słowa Leszka Millera rzucają cień na ich intencje. Olejniczak z Napieralskim wiedzieli co robią. pozbywając się przyjaciela Georga B. Niestety po raz kolejny upiory przeszłości nawiedzają polską lewicę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka