Ostatnie zdjęcie zrobiła mi koleżanka, jak wdrapywałam się na budynek- na dach w sumie. Tylko stamtąd można było zrobić zdjęcia siatkówki w błocie. Mojej koleżance dziękuję za fotę i że mi tyłek zrobiła szerokokątnym :), mężowi, że to nie były jego ręce i to wybaczył ;-), a koledze, że mnie tam wsadził, a potem ściągnął z tego budynku :) Przy moim lęku wysokości sama bym nie dała rady :)
Zdjęcia są raczej z tych starszych. Robiłam je analogiem/ matko jak to brzmi :)/. Wybrałam te ciekawsze z całości, z której była wystawa.
Fajna była ta impreza. Miałam wejściówkę na robienie zdjęć. Ale w sumie mało to dawało, bo ochroniarze byli bardzo rygorystyczni i nie dopuszczali nas zbyt blisko do zawodników. Pamiętam jak dokarmiałam cukierkami ochroniarza, a koleżanka w tym czasie robiła z bliska zdjęcia siatkówki w błocie:)Upał był straszny. Ale w sumie zabawnie było :)
No i oczywiście miłej niedzieli życzę :)))))))))))))))))))))))


Komentarze
Pokaż komentarze (4)