Pusty pokój
Mojemu Synowi
meble ziewają ze znudzenia
samotne i błyszczące
tylko moje dłonie
szukają pozostawionych na nich
linii papilarnych
i resztek zapachu
nawet zegar się zatrzymał
na tej samej godzinie
zaschnięte długopisy pióra
stoją nieruchomo
czekają
cisza i pustka przędą
swoją nić pajęczą
przetykaną promieniem księżyca
paprotki na parapecie
i zamknięte okno
czekają na twój przyjazd
a ja stęskniona
głaszczę pluszową pamiątkę
po dniach odległej bliskości


Komentarze
Pokaż komentarze (14)