62 obserwujących
50 notek
374k odsłony
Dlaczego nienawidzimy Meloni?

Dlaczego nienawidzimy Meloni?

Dlaczego nienawidzimy Meloni? Bo musimy! Nie mamy innego wyjścia! Nie mamy. Ona wszystko psuje. Z takimi Węgrami czy Polską dawaliśmy sobie jeszcze jakoś radę i dalibyśmy. Ale Włochy? Włochy to stara Unia, potężna gospodarka, liczebny kraj. To jest naprawdę problem. A tak dobrze nam szło, a tu ta Meloni. Z tym swoim programem, który, jak nam się wydawało, całkowicie już wyśmialiśmy i obrzydziliśmy, jakieś płcie, jakieś rodziny, jakieś chrześcijaństwo. Daj spokój. To przecież miało nie działać, a ciągle działa. No problem. Potężny problem. Nieszczęście.
Sprawa Ewy Tylman i państwo sadysta

Sprawa Ewy Tylman i państwo sadysta

Sprawa Ewy Tylman to jedna z najgłośniejszych spraw ostatnich lat, choć właściwie nie wiadomo dlaczego. Zdecydowanie nietrzeźwa 26-letnia dziewczyna wracająca w nocy z firmowej popijawy w towarzystwie kolegi geja wpadła do wody i utonęła – to najbardziej prawdopodobna wersja. Prokuratura uważa jednak, że to Adam Z. wrzucił ją do wody, czyli zamordował. Tyle, że nie ma na to żadnych dowodów, a sądy już dwukrotnie uniewinniły nieszczęśnika, który był przez 15 miesięcy aresztowany.
Śliczni chłopcy zrobią wam jesień

Śliczni chłopcy zrobią wam jesień

Ten Justin Trudeau to taki śliczny i słodki. Ojoj, jaki słodziaczek. By się go chciało schrupać. A wcale nie miał łatwego życia. O nie, nie, nie. Niby Nixon powiedział mu, że będzie premierem, jak nasz Justinek miał 2 latka, ale wyrastał chłopczyk w atmosferze niełatwej: tatuś macho-premier i kur…rz (ponoć samą Barbarę Streisand zapoznał między, że się tak wyrażę innymi), a mamusia trochę depresyjna narkomanka przez tatusia rozwodnięta, gdyż mu karierę chyba zakłócała.
Niech zwycięży miłość

Niech zwycięży miłość

Zauważyłem, że mnie to jednak śmieszy i potępiłem się bez zbędnej zwłoki. „Przestań się śmiać, jak jakiś przygłup, Jastrzębiu! Są to dramaty ludzkie, choć i ludzkie nadzieje!” – napominałem się z relatywnie niewielkim skutkiem. Cóż mną tak chichotnęło? Jest otóż taka szlachetna organizacja „Ordo Iuris”. To prawnicy reprezentujący konserwatywny punkt widzenia, chrześcijański, katolicki.