63 obserwujących
51 notek
381k odsłon
  8485   59

Dlaczego nienawidzimy Meloni?

Giorgia Meloni. Fot. PAP/EPA/ETTORE FERRARI
Giorgia Meloni. Fot. PAP/EPA/ETTORE FERRARI
Dlaczego nienawidzimy Meloni? Bo musimy! Nie mamy innego wyjścia! Nie mamy. Ona wszystko psuje. Z takimi Węgrami czy Polską dawaliśmy sobie jeszcze jakoś radę i dalibyśmy. Ale Włochy? Włochy to stara Unia, potężna gospodarka, liczebny kraj. To jest naprawdę problem. A tak dobrze nam szło, a tu ta Meloni. Z tym swoim programem, który, jak nam się wydawało, całkowicie już wyśmialiśmy i obrzydziliśmy, jakieś płcie, jakieś rodziny, jakieś chrześcijaństwo. Daj spokój. To przecież miało nie działać, a ciągle działa. No problem. Potężny problem. Nieszczęście.

Tak. Unia jest po to, żebyśmy łatwo rządzili my nimi. My z Brukseli, czy z Berlina, a oni mają się słuchać. Ich niezależność, tak zwana suwerenność ma polegać na tym, że my łaskawie zaakceptujemy ich ludzi, żeby się słuchali i wypełniali lokalnie nasze polecenia, niby że to ich decyzje. To się im opłaci, bo my wiemy, jak się rządzi. Nie mówimy, że jesteśmy jakąś rasą panów, chodzi o to, że cywilizacja to my, a oni będą mieli co jeść, jakoś będziemy się o nich troszczyć i zdejmiemy z nich ciężar tego decydowania, tej wolności. Wolność to nieszczęście, my będziemy nieść to brzmię. Przecież oni się nie nadają do rządzenia.

No tak, oczywiście, żeby rządzić trzeba mieć posłusznych poddanych. Nie ma ich co bić i więzić, to przestarzałe metody. Z tego są tylko bunty. Nasz sposób się sprawdzał. Wykorzenić, podkopywać, pozbawić tradycji, pozbawić drogowskazów, zohydzić autorytety indywidualne i instytucjonalne, wprowadzić całkowity chaos. Nie ma mamy, nie ma taty, nie ma zboczeń, są orientacje, nie ma płci, nic nie ma. Poddani mają bać się wypowiadać sądy wartościujące, po co im mówić, co jest dobre a złe? Po co? My będziemy o tym decydować i jeszcze powiemy im, że to szlachetne, a jak ktoś widzi różnicę między kobietą i mężczyzną jest faszystą. Nie trzeba go od razu wsadzać do więzienia, chociaż, może czasem, niektórych, żeby przestraszyć innych. Wystarczy poddać ich ostracyzmowi, jak się komuś nie podoba, że nie ma płci, to zwolnić go z pracy, dać wilczy bilet, niech zostanie bez pieniędzy i niech inni patrzą. A tu ta Meloni. No to jest problem. Burzy wszystko, co budowaliśmy, a ci Włosi jeszcze biją jej brawo i głosują na nią…

No zgoda, te słowa von Der Leyen w Princeton były niepotrzebne. Nie, że złe czy nieprawdziwe, ale niepotrzebnie to wyszło na jaw. Po co? Teraz trzeba się będzie zastanowić. No tak, mamy możliwości, żeby takich Węgrów czy Polaków głodzić, żeby się ci Węgrzy czy Polacy opamiętali i zmienili swoje niesforne, populistyczne rządy, ale z Włochami trudniej. Te słowa zaszkodziły sprawie, nie można tak otwarcie mówić wszystkiego ludziom, po co im to? Niepowetowane straty. Dużo trzeba będzie zaczynać od nowa, straty przez te jej słowa, tej von der Layen i tej Meloni też. Ta Meloni, żeby się tylko nie wbijała w pamięć. Wychodzi i mówi z dumą, że jest kobietą, matką i chrześcijanką, po co to? Komu to potrzebne? „Tak dla tożsamości płciowej, nie dla ideologii LGBT. Tak dla krzyża, nie dla przemocy islamu. Tak dla bezpiecznych granic, nie dla masowej imigracji. Tak dla zatrudnienia naszych obywateli, nie dla międzynarodowych finansjer”. Przecież to jest język nienawiści. Krzyż czy rodzina, to przecież nienawiść. Nienawiść do nas, którzy z taką pieczołowitością wymyśliliśmy poprawność polityczną i obuch języka nienawiści. A Włochom się podoba ta Meloni. Tak na dziś, to trzeba ją opluwać, że faszystka, że ciemna i prorosyjska, ale to może nie wystarczyć. Musimy coś wymyślić. Nie możemy stracić panowania nad masami. Masy muszą być oszołomione i mają nie wiedzieć co myśleć. Po co im jakaś godność czy jakaś duma? Po co im jakieś chrześcijaństwo? Ale to może być mało. Żeby tylko inne kraje nie poszły za tą Meloni. Trzeba szukać na nią haków, ale to może być mało. Musimy mieć nową strategię…


Lubię to! Skomentuj216 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka