Jazdadom Jazdadom
924
BLOG

(Ś)Cios celny czy niecelny?

Jazdadom Jazdadom Rozmaitości Obserwuj notkę 11

Czy ewentualne ujawnienie danych blogera, ukrywającego się pod pseudonimem można uznać za przestępstwo? Takie stanowisko zaprezentowała paczula, element antypostępowy, blogerka S24, która dzisiaj o godzinie 9.51 postanowiła porzucić pisanie na tym portalu w proteście przeciwko polityce portalu, który nie ukarał blogerów w jej mniemaniu łamiących prawo. Chodzi rzecz jasna o blogera Francis.de, dociekającego kim jest Aleksander Ścios i Wywczasa, który tego nie potępia i w swojej dzisiejszej notce (na SG) pisze o przyjaciołach Macierewicza w kontekście, w jakim pisał o nich również Francis. Nagroda w postaci zawieszenia tego wpisu na SG miała rzekomo utwierdzić w przekonaniu Paczulę, że źle się dzieje na tym portalu i gospodarz za to odpowiada. Postanowiła więc zmienić portal na taki, w którym nie będzie słyszalny głos przeciwny i krytyczny wobec postaw takich blogerów jak wspomniany wyżej Ścios.
Podstawowym zarzutem wobec Francisa.de jest mianowicie to, że złamał prawo, dociekając, kto za pseudonimem Ściosa kryć się może i że być może ujawnił jego tożsamość w osobie jednego z najbliższych współpracowników Antoniego Macierewicza, byłego posła i członka komisji d/s likwidacji WSI. W komentarzach pod notką paczuli Igor Janke nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym doniesieniom, Ścios także tego nie zrobił, zasiewając przy tym nutkę niepewności, podważając słowa Igora Janke o tym, że dane nie zostały ujawnione. Inne głosy mówiły także, że jeśli to nie są dane Ściosa, to osoba ujawniona w notkach Francisa.de została przez niego pomówiona o bycie Ściosem co także ma być przestępstwem. Czy na pewno? Rzekomo pomówiony polityk prawdopodobnie nie wniesie żadnego pozwu, ponieważ prawdopodobnie doprowadziłoby to do ujawnienia prawdziwej tożsamości Aleksandra Ściosa, ponieważ wiedza jaką dysponuje Ścios i ilość szczegółów znanych komisji d/s WSI może pochodzić z jednego tylko źródła. Ci, którzy tymi informacjami dysponują anonimowi nie są więc w trakcie procesu tożsamość Ściosa mogłaby zostać ujawniona. Tego nie chce z pewnością ani sam Ścios (bo nie po to używa pseudonimu) ani żaden z pozostałych członków tej komisji bo mają to samo podejście do otaczającej nas rzeczywistości jak AŚ. Zewsząd otaczani są przez agentów obcych mocarstw, zewsząd czai się na nich zagrożenie więc swoich zaufanych przyjaciół będą chronić jak niepodległości.

Swoją drogą Francis.de ma rację dociekając tożsamości blogera, który bez żadnych konsekwencji lży i wyzywa od zdrajców, szumowin i agentów wszystkich, którzy nie podzielają jego wizji świata. Jest jeszcze kilku takich w przestrzeni publicznej, z tym że mają odwagę głosić swoje tezy pod swoim nazwiskiem nie obawiając się sądów. Jak widać Aleksander Ścios albo cierpi na duży deficyt odwagi cywilnej albo do tego stopnia zagubił się we własnym świecie, że boi się stanąć przed sądem III RP. A jego obrzucanie wszystkich mających inne zdanie bezpodstawnymi oskarżeniami, pełnymi jadu i nienawiści nie różni się niczym od działalności rosyjskiego, opłacanego przez władze internetowego trolla...

Jazdadom
O mnie Jazdadom

nie znoszę czytania głupot, mitów i urojeń wyssanych z palca... osobników, którzy komentują w tysiącach, a blogują w jednostkach nie uznaję za blogerów... komentarzami i komentatorami za pieniądze gardzę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości