Wielka awantura o odmowę przez sejm uchylenia immunitetu posłance jest po prostu niepoważna.
Media opisały uzasadnienie Ziobry i jest ono przerażające. Jeżeli z faktu, że ktoś miał kontakt z podejrzanym, wysnuwa się wniosek, iż ten ktoś rówież musi być przestępcą, to przestępcą będzie także listonosz przynoszący do podejrzanego przesyłki pocztowe.
Ziobro nie oskarżył posłanki o niegospodarność przy sprzedaży nieruchomości w Malborku, a tę dałoby się chyba udowodnić, jeżeli do niej doszło. Oskarża za to, że posłanka wzięła łapówkę. Co z nią zrobiła? Gdzie jest te 155 tys. zł? Czy podejrzanie wzrósł jej status materialny? Niczego takiego Ziobro nie mówi.
Sej nie ma obowiązku wykonywania poleceń byle ministra, nawet ministra sprawiedliwości. Jeżeli minister występuje o aresztowanie posła, to powinien porządnie przygotować materiały. To co Ziobro przedstawił nadaje się do kosza, albo do prasy jako przykład, pod jak błahym pozorem aresztuje się w Polsce ludzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)