jazg jazg
108
BLOG

Kłamstwa i mity ministra Religi

jazg jazg Polityka Obserwuj notkę 10

Minister Religa w Rzeczpospolitej opublikował artykuł "Mity i kłamstwa o ochronie zdrowia". W artykule tym mija się wielkrotnie z prawdą:

1. Religa krytykuje pogląd, że publiczna służba zdrowia jest czarną dziurą, do której można wrzucić dowolną kwotę pieniędzy i zostaną one zmarnotrawione. Zdaniem Religi, pieniądze te zostałyby wydane na:
 a) sprzęt medyczny (3,5 mld zł),
 b) niezbędne modernizacje i remonty (9 mld zł),
 c) zniesienie kolejek i wprowadzenie nowoczesnych standardów leczenia.

Religa pyta, czy te pieniądze naprawdę zostałyby zmarnowane?

Odpowiadam: owszem, w większości przypadków z pewnością zostaną zmarnowane na:
 a) sprzęt medyczny, który będzie wykorzystywany w 20-30%,
 b) zbędne modernizacje i remonty, skoro NFZ podpisze kontrakty na 30% możliwości szpitala,
 c) kontrakty ze szpitalami po uważaniu, a nie z tymi, które mają najwięcej pacjentów, tzn. tymi, które mają dobrą opinię u pacjentów i w nich pacjenci chcą się leczyć.
2. Zdaniem Religi, pogląd "Najpierw restrukturyzacja, potem pieniądze" jest fałszywy, ponieważ, cytuję: "Jaki efekt może dać restrukturyzacja, jeżeli zakład pozostanie z długiem, starym psującym się sprzętem i brakiem możliwości wprowadzenia nowych działań z powodu braku pieniędzy?"

-Nie padła natomiast odpowiedź na pytanie: jaki jest sens dofinansowanie szpitala, który ma przerosty kadrowe, złą strukturę organizacyjną oraz nieefektywnie wykorzystuje posiadany sprzęt?

3. Wedle Religi, w naszym systemie służby zdrowia pieniądze idą za pacjentem, albowiem, cytuję: "Czy szpital, do którego trafił pacjent, otrzyma za jego leczenie pieniądze? Jeśli szpital ma kontrakt z NFZ, za leczenie danego pacjenta pieniądze otrzyma. Czy ten sam szpital otrzyma pieniądze, jeśli ten sam pacjent nie zgłosi się do szpitala? Oczywiście nie!"

- Religa w tym przypadku kłamie bezczelnie. otóż szpital nie dostanie pieniędzy, jeżeli będzie leczył więcej pacjentów, niż jest to zapisane w kontrakcie, liczba pacjentów, których szpital może leczyć nie ma żadnego związku z możliwościami szpitala oraz z popytem na jego usługi.

4. Prywatyzacja służby zdrowia - Religa twierdzi, że 84% placówek służby zdrowia to podmioty prywatne.

-W procentach być może tak jest, ale ile jest prywatnych szpitali i klinik oraz jaki jest to procent tego rodzaju placówek? Jaki jest procentowy udział prywatnych przychodni specjalistycznych w ogólnej ich liczbie? Tego Religa nie mówi i wrzuca do jednego worka szpitale, kliniki, przychodnie specjalistyczne i ogólne, prywatne gabinety lekarski, gabinety dentystyczne itp. Jest to oczywista manipulacja, bezwstydne mijanie się z prawdą. 

Religa odkrył, że: "Większość lekarzy specjalistów oprócz pracy w ramach kontraktu z NFZ przyjmuje pacjentów prywatnie" i zgrabnie przejmilczał fakt, iż ci lekarze, gdy przyjmują pacjentów prywatnie, nie leczą ich w swoich gabinetach w ramach kontraktu z NFZ.

5. Rynek usług medycznych: "Ograniczone finanse zmuszają NFZ do wyznaczania limitów świadczeń dla poszczególnych zakładów opieki zdrowotnej. Jeżeli szpital może przyjąć ograniczoną liczbę pacjentów, ze zrozumiałych względów jego starania o nich są po prostu znacznie mniejsze. Tak więc najważniejszym warunkiem do pełnej realizacji urynkowienia usług medycznych w Polsce jest zwiększenie środków finansowych, jakimi dysponuje NFZ."

-Otóż nie ma konkurencji między szpitalami i nie ma konkurencji między ubezpieczycielami. Jest monopol NFZ, który podpisuje kontrakty po uważaniu, a nie wg faktycznej popularności danej placówki. Szpitale nie konkurują o pacjenta, lecz o kontrakty. W efekcie są szpitale, które swoje limity prędko wyczerpują, oraz takie, które mogą przyjmować pacjentów na bieżąco, tyle, że mało jest chętnych pacjentów do leczenia się w tych placówkach.

Przy braku konkurencji nie wiadomo, ile naprawdę kosztuje dana usluga medyczna. Jej cenę określa NFZ, a kalkulacje nie wynikają z obiektywnych danych. Zatem wprowadzenie większych pieniędzy nie musi oznaczać wzrostu liczby wykonywanych usług, ponieważ równie dobrze mogą wzrosnąć koszty.

6. Służba zdrowia, zdaniem Religi, nie jest bastionem komunizmu. Religa twierdzi, że państwo jest organem założycielskim dla niewielkiej liczby placówek medycznych, ogromna ich większość podlega somorządom (to gdzie są te 84% prywatnych placówek medycznych?). Zarządzanie służbą zdrowia nie jest, zdaniem Religi, scentralizowane, ponieważ, jak wykazał, niewiele spośród nich podlega państwu.

-Religa ponownie wprowadza czytelnika w błąd. Służba zdrowia musi realizować wytyczne Ministerstwa Zdrowia oraz NFZ, które ściśle określają wszelkie procedury, a nawet wymiary wszystkich pomieszczae, w tym korytarzy, w placówkach służby zdrowia. Zdecentralizowane są zarobki pracowników, w różnych placówkach zarabiają różnie, ale w większości z nich na jednym etacie zarabiają niewiele, a wynika to z decyzji NFZ, który wyliczając cenę usługi medycznej, płacę lekarza i personelu wycenia bardzo nisko.

Pozostały także patologie rodem z PRL: wszechwładny ordynator lub profesor, długie kolejki, a zatem łapówki za ich ominięcie oraz źle pracujący personel, którego nie można zwolnić, ponieważ za tak niską płacę nie znajdzie się chętnych.

7. Religa apeluje: "Nie wywracać systemu".

-Jak rozumiem, wedle Religi system jest dobry, tylko brakuje pieniędzy i ludzie nie zawsze się sprawdzają. Ja już to kiedyś słyszałem, jeszcze w PRL. Dokładnie to samo: kadry i pieniądze. Iwiele wskazuje na to, że służba zdrowia padnie całkowicie, a reformy nie będzie.

jazg
O mnie jazg

Spokojny człowiek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka