Panoszenie się monopolistycznych aparatów opresji, których nadrzędnym celem jest jak najbardziej upokarzające ciemiężenie ludzkości, można finalnie ukrócić tylko w jeden sposób: oświadczając im na masową skalę, że nie będzie się im służyć. Gdy zaś ma się do czynienia z szarogęszeniem się Neronów i Kaligulów posiadających dostęp do broni jądrowej, czyli postaci osiągających niebosiężne szczyty niszczycielskiego obłędu, wówczas gremialne stwierdzenie, że ich rozkazy ma się za nic, to przejaw nie nadzwyczajnego heroizmu, ale elementarnego zdrowego rozsądku lub nawet banalnego instynktu przetrwania. Wszakże nie ma się wówczas nic do stracenia, podczas gdy do ocalenia ma się wszystko.
110
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze