Granda irańska stanowi kolejny z nieskończonej serii dowodów na to, że wszystkie represyjne reżimy tego świata grają w ostatecznym rachunku do tej samej bramki i konstytuują obecnie jednolity globalny "system bestii". Wszakże wzmiankowana draka, wszczęta przez oś Waszyngton-Tel Awiw, przyczyniła się przede wszystkim do:
1. Wzmocnienia dyktatury teherańskiej, która - pod pretekstem obrony przed dywersją finansowaną przez zewnętrznych agresorów - uzyskała szeroki mandat społeczny do bezwzględnego tłamszenia wszelkiego rodzaju oddolnych protestów.
2. Wzmocnienia dyktatury kremlowskiej, która w sposób oczywisty korzysta na wysokich cenach ropy, wywindowanych wskutek zablokowania cieśniny Ormuz.
3. Wzmocnienia dyktatury pekińskiej, która, w świetle pogłębiającego się zaangażowania amerykańskich zasobów wojskowych na Bliskim Wschodzie, może wywierać coraz silniejszy nacisk na Tajwan i konsolidować swoje wpływy w obszarze indo-pacyficznym.
Podsumowując, nigdy nie dość podkreślania tego, co powinno być już od dawna oczywiste dla ogółu ludzi dobrej woli: nie ma już dziś żadnego geopolitycznego sporu między jakimkolwiek "imperium dobra" a jakąkolwiek "osią zła". Jest za to jedynie międzynarodowy układ diabelskich koterii, które - miotając się w coraz bardziej autodestrukcyjny sposób - usiłują z czystej złośliwości pociągnąć za sobą na dno jak najliczniejsze rzesze zwykłych ludzi powodowanych strachem, naiwnością lub fatalnie wykoślawionym instynktem przetrwania.
Tym samym jeszcze bardziej oczywista powinna być dziś konstatacja głosząca: "jeśli chcesz pokoju, trwaj w pokoju", nie dając się wmanewrować w jakiekolwiek domniemane "koalicje w słusznej sprawie". Wtedy i tylko wtedy - łącząc bezwarunkową pryncypialność z głębokim pragmatyzmem - zachowa się szansę na pozostanie wyspą względnej normalności wśród dymiących ruin samobójczego obłędu.
97
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)